Czytaj więcej
Mija rok od rozpoczęcia wojny na Ukrainie. 24 lutego 2022 roku Rosjanie rozpoczęli swoją inwazję. Ofensywa, która w ocenie Kremla, miała potrwać ki...
Prapremierę sztuki u Saszy Denisowej, czołowej ukraińskiej dramatopisarki, zamówił Maciej Nowak, dyrektor artystyczny Teatru Polskiego w Poznaniu. Prezydent Rosji i jego współpracownicy, odpowiedzialni za zbrodnie w Ukrainie, zostali w niej postawieni przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości w Hadze.
Bomba i duchy
– Napisałam sztukę o przesłuchaniach zbrodniarzy, w tym Putina, w fantasmagorycznej formie, ciągle się zastanawiając: co ja piszę? – mówi Sasza Denisowa. – Przecież nie wiemy, w jakim punkcie wojny się znajdujemy. Dlatego ta sztuka jest jak zaklęcie, które ma nieuchronnie przesądzić sytuację, jak w średniowiecznym teatrze, gdzie tyrana bije się kijem i zrywa koronę, a wszyscy się śmieją. Coś takiego jest u nas: satysfakcja z widoku mord na więziennych pryczach.
Czytaj więcej
ARTE.TV prezentuje blok filmów dokumentalnych poświęconych Ukrainie rok po inwazji rosyjskiej, w pierwszą rocznicą wybuchu wojny w Ukrainie.
Putin i jego współpracownicy przebywają w holenderskim więzieniu, co jest kanwą ukazania ich charakterów, paranoi i przestępstw. Wietrzą spisek, że USA zatruwa ich bronią biologiczną. Wspominają, jak grozili Polsce bombą atomową. Kadyrow martwi się o limuzyny. Prigożyn w więzieniu czuje się jak w domu – nie jest tu po raz pierwszy.
– Na początku aktorzy podejrzewali, że zmyślam i fantazjuję szczegóły z biografii rosyjskich przywódców, ale przetłumaczyłam im wywiady i wtedy uwierzyli, że to naprawdę banda szaleńców – mówi Denisowa. – Na jaki sąd zasługują? Czas przypomnieć sobie obrazy Boscha.
Czytaj więcej
Europejska Rada Muzyki apeluje, by 24 lutego wszystkie imprezy i koncerty rozpoczynały się minutą ciszy na dowód solidarności artystów z Ukrainą.
Równolegle pojawiają się świadkowie wojny: rosyjscy żołnierze, którzy dopuszczali się okrucieństw, Ukraińcy, którzy stracili swoich bliskich, wideo zniszczonych miast.
Tę perspektywę przybliża nam postać ukraińskiej dziewczynki, narratorki.
– Z jednej strony mamy zło absolutne, tyrana, złodzieja, mordercę, bigota, dziada w bunkrze, a z drugiej – dziecko, czystą duszę – mówi dramatopisarka, która również wyreżyseruje prapremierę. – Tak pojawiła się dziewczynka, bohaterka „Hagi”, moja tajemnicza narratorka, ukraińska Alicja po drugiej stronie lustra wojny, która idzie i patrzy na dziwne zwierzęta w stylu Carrolla. Z jednej strony mała dziewczynka, z drugiej Putin i pytanie: kto kogo?
Polskie inspiracje
Geneza postaci sięga zajęć, jakie Sasza Denisowa prowadziła z ukraińskimi dziećmi.
– Opowiadały mi, jak w ich ulubiony rynek uderzył pocisk, brat innego dziecka rozbił sobie rękę na raszyście – mówi Denisowa. – Dziecięce postrzeganie Putina i zbrodni wojennych zaczęło mnie prześladować, ale i inspirować.
Sasza Denisowa jest czołową dramatopisarką ukraińską. Studiowała na Uniwersytecie Kijowskim, pracowała w sztabie Wiktora Juszczenki, późniejszego prezydenta Ukrainy.
Czytaj więcej
Polscy aktorzy podejrzewali, że pisząc „Hagę” o trybunale dla Putina, zmyślam i fantazjuję, ale przetłumaczyłam im wywiady z przywódcami Rosji i uw...
– Już w Moskwie Sasza zaczynała od teatru dokumentalnego i pracy dla niezależnego politycznego Teatru.doc, w którym poznała kijowskich dramatopisarzy Natalię Worożbyt i Maksa Kuroczkina – mówi tłumaczka „Hagi” Agnieszka Lubomira Piotrowska. – Do tego teatru, na festiwal Lubimowka, najważniejszy festiwal dramaturgii rosyjskojęzycznej, przyjeżdżali autorzy m.in. z Ukrainy.
Wszystkie jej spektakle były zawsze polityczne, na poły dokumentalne, na poły komediowo-fantasmagoryczne.
– W poprzednich tekstach musiała wiele spraw ubierać w metaforę, posługiwać się językiem ezopowym, opowiadać o Putinie przy pomocy postaci Breżniewa, o protestach rosyjskiej młodzieży z pomocą historii protestów hippisów przeciwko wojnie w Wietnamie – tłumaczy Piotrowska. – Ale jak zawsze jej tekst jest w dużej części dokumentem zawierającym autentyczne wypowiedzi prototypów postaci, ich idee, ich – w tym wypadku – zbrodnie. W „Hadze” Sasza po raz pierwszy może mówić o wszystkim wprost, nie bojąc się cenzury i wkroczenia FSB.
Denisowa często podkreśla, że ostatecznym impulsem do tego, żeby zacząć reżyserować, był Krystian Lupa i jej obecność na jego próbach. Teraz mieszka w Warszawie, tutaj chce żyć i pracować.
Prapremiera „Hagi” w Poznaniu. Potem sztuka pojawi się też na scenach w Nowym Jorku i Paryżu.