Teatralny mesjasz
Tylko „Le Monde" ocenił spektakl Warlikowskiego mniej pochlebnie niż inne francuskie tytuły. Chociaż — jak napisał — w Awinionie oczekiwano ponownego pojawienia się Warlikowskiego na festiwalu „jak Mesjasza", to spektakl rozczarował.
Recenzent „Le Monde" uznał, że koncepcja przedstawienia była bardzo ciekawa, ale jej realizacja — zbyt bezpośrednia. Przyznał jednak, że niezaprzeczalną wartością jest „oszczędna i wysmakowana" scenografia Małgorzaty Szczęśniak.
„Le Monde" docenił też grę polskiego zespołu: „Cudowni, niesamowici aktorzy — jak zawsze u Warlikowskiego" — czytamy w recenzji. Andrzeja Chyrę gazeta nazwała aktorem o niespotykanej mocy, a Magdalenę Cielecką — określiła jako „bosko dekadencką". Z kolei Jacek Poniedziałek dostarczył widzom momentów prawdziwego wzruszenia i emocji.
Świetny zespół
Znakomita większość francuskich dziennikarzy pisze o spektaklu polskiego reżysera w samych superlatywach. Na grę aktorów „Kabaretu Warszawskiego" zwraca uwagę „Le Figaro" dodając, że Awinion został wręcz rozświetlony przez wielkie talenty aktorskie.
Przypomnijmy, że w obsadzie spektaklu znaleźli się: Stanisława Celińska, Magdalena Cielecka, Ewa Dałkowska, Małgorzata Hajewska-Krzysztofik, Maja Ostaszewska, Magdalena Popławska, Claude Bardouil, Andrzej Chyra, Bartosz Gelner, Wojciech Kalarus, Redbad Klijnstra, Zygmunt Malanowicz, Piotr Polak, Jacek Poniedziałek i Maciej Stuhr.
„Le Figaro" chwali szczególnie Macieja Stuhra, autorka tekstu, oceniając, że podobnie jak inni artyści towarzyszący mu na scenie, jest w swojej roli bardzo precyzyjny i wyrazisty.
Hojność i barok
Nowy spektakl Warlikowskiego trwa prawie 4,5 godziny i jest naszpikowany cytatami z wielu dzieł literackich, filmowych. „To wymagające i wielowymiarowe dzieło — ze względu na odniesienia do wielu źródeł oraz poruszającą grę aktorską" — napisał „Le Figaro".
„Le Nouvel Observateur" podkreślił, że Warlikowski przedstawia kabaret pełen seksu, rocka i duchów przeszłości, próbując walczyć z historycznym zapomnieniem.
W artykule mowa jest też o szczerości i umiejętności docierania przez Warlikowskiego do sedna problemów związanych z polityką, z cielesnością, intymnością, tabu. „Reżyser o aparycji wrażliwego dandysa ma Awinion w kieszeni" — czytamy w recenzji.
„Bardzo możliwe, że „Kabaret Warszawski" stanie się kultowym dziełem" — konkluduje „Le Nouvel Observateur".
„Les Echos" docenia wybitną umiejętności montażu scenicznego Warlikowskiego, ktróry „rysuje poszczególne sekwencje przedstawienia z poruszającą siłą wizualną" — napisano. Nowy spektakl jest „barokowy i hojny".
„To jest właśnie geniusz Krzysztofa Warlikowskiego: stworzyć z kabaretu refleksję nad miłością, życiem i śmiercią" — podsumował "Les Echos"
Minister w Awinionie
„Kabaret Warszawski" zostanie pokazany w Awinionie pięć razy. Przedstawienie gości w La FabricA, nowej sali zbudowanej z myślą o rezydencjach artystycznych, pokazach i próbach. Salę zaprojektowała Maria Godlewska, polska architektka mieszkająca we Francji. Otwarcie budynku było dużym wydarzeniem.
Spektakl oglądał tue minister kultury Bogdan Zdrojewski, który przebywa we Francji z kilkudniową wizytą.
– Cieszę się, że realizacje naszych wybitnych artystów dają Polsce możliwość lepszego kontaktowania się z międzynarodową publicznością i zagranicznym środowiskiem artystycznym – powiedział minister Bogdan Zdrojewski w Awinionie. – Kantor, Grotowski, Jarocki, Lupa, Warlikowski, Jarzyna i inni sprawili, że mamy w Europie świetną renomę i własną markę. Ta twórczość jest dowodem na to, że Polska jest pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej, zwłaszcza w sferze kultury
Festiwal Awinioński jest wraz z Narodowym Instytutem Audiowizualnym koproducentem spektaklu Krzysztofa Warlikowskiego.
Jacek Cieślak, pap
Obejrzyj fragment spektaklu na Open'erze