O słowie "Austrittsvertragsratifizierungsgesetz" pisze brytyjski dziennik "The Independent", przytaczając słowa Oscara Wilde'a, który stwierdził kiedyś, że "życie jest zbyt krótkie, by uczyć się niemieckiego". "Być może miał na myśli to, że nauczenie się niemieckich słów zajmuje dłużej, niż trwa ludzkie życie" - ironizuje dziennik w swoim serwisie indy100.com.
"Independent" zauważa przy tym, że wielu internautów zwraca uwagę na związek między problemem z wymówieniem słowa określającego ustawę brexitową po niemiecku, a trwającym od dłuższego czasu impasem ws. brexitu.
"Na tym etapie korzystamy z czego się da, aby kpić z brexitu, więc... dobra robota Niemcy" - podsumowuje brytyjski dziennik.
"The Independent" od miesięcy opowiada się za zorganizowaniem drugiego referendum ws. brexitu.
28 października UE zgodziła się na przesunięcie wyznaczonej na 31 października daty brexitu nie wskazując jednak nowej daty wyjścia Wielkiej Brytanii z UE - choć najpóźniejsza możliwa data wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii to obecnie 31 stycznia (o przełożenie brexitu na ten dzień poprosił - zmuszony do tego przez tzw. ustawę Hilary'ego Benna, premier Boris Johnson). Tzw. flextension, czyli elastyczne przedłużenie, ma umożliwić Wielkiej Brytanii wyjście z Unii w momencie, gdy kraj będzie na to gotowy.