W piątek Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że testy wykazały koronawirusa SARS-CoV-2 u 35 143 osób. To najwyższy dobowy wzrost liczby przypadków od 4 marca 2020 r. W czwartek w związku z sytuacją rząd Mateusza Morawieckiego ogłosił wprowadzenie kolejnych ograniczeń praw obywatelskich i swobody prowadzenia działalności gospodarczej.

Od 27 marca do 9 kwietnia zamknięte będą żłobki i przedszkola (z wyjątkami), wielkopowierzchniowe detaliczne sklepy budowlane i meblowe, salony fryzjerskie i kosmetyczne oraz obiekty sportowe (nie dla zawodowców). W covidowym rozporządzeniu jest też zapis o zakazie udziału w zgromadzeniach. Zgodnie z konstytucją, wolność uczestniczenia w zgromadzeniach może określać ustawa.

Do tematu restrykcji odniósł się na konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski. - Jeżeli chodzi o kwestię przemieszczania się, to będziemy przede wszystkim apelowali o to, żeby w okresie świątecznym i okołoświątecznym ograniczyć mobilność, ograniczyć wizyty i oczywiście te święta spędzić w gronie najbliższych, gronie rodzinnym - powiedział.

Koronawirus w Polsce - najnowsze dane:
Rekordowa liczba zakażeń. Ponad 35 tys. przypadków
Liczba pacjentów pod respiratorami wzrosła o ponad 100 w ciągu doby

- Mam nadzieję, że to będą rzeczywiście już ostatnie święta, kiedy musimy dokonać takiego samoograniczenia - dodał.

Do jakiego poziomu musi spaść dobowa liczba dodatnich testów na SARS-CoV-2 lub liczba hospitalizowanych po zakażeniu koronawirusem, by 10 kwietnia otworzone mogły zostać np. żłobki i przedszkola?

- W tej chwili najważniejszym parametrem jest dynamika wzrostu zachorowań. My już nawet nie patrzymy na liczby bezwzględne - odparł Niedzielski. Ocenił, że dynamika "cały czas utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie".

- Średnio w ciągu tygodnia to jest powyżej 25 proc., co oznacza, że co tydzień mamy przyrost o jedną czwartą przypadków - mówił.

- Dopóki ta dynamika nie spadnie do poziomu zerowego, czyli nie dojdziemy do apogeum, nie ma w ogóle dyskusji o luzowaniu obostrzeń - oświadczył minister zdrowia.

Czytaj także:
Koronawirus. Szczepionki na COVID-19 dla ciężarnych? Orbán poinformował o decyzji
Morawiecki: Mówią mi, że możemy na COVID-19 szczepić pięć razy więcej osób niż teraz

Czy np. na Śląsku możliwe jest wprowadzenie kolejnych, regionalnych restrykcji?  - Nie jest to wykluczone - powiedział Niedzielski.

- To region o bardzo dużej gęstości zaludnienia, dużym poziomie aglomeryzacji - to warunki, które sprzyjają transmisji wirusa - stwierdził.

- Mobilność, przejazdy, zagęszczenie to warunki, w których wirus się bardzo dobrze rozprzestrzenia - dodał szef resortu zdrowia.