Satelita spłonął w atmosferze 6 czerwca. Anatolij Żak, rosyjski dziennikarz i badacz programów kosmicznych, który monitoruje działania rosyjskich obiektów kosmicznych za pomocą otwartych danych, twierdzi, że był to satelita „Obiekt 4” (NORAD 68363). Został on wystrzelony 23 marca w ramach pierwszej grupy satelitów „Rasswiet” – informuje portal Defense Blog (powstały w 2014 r., niezależny anglojęzyczny portal informacyjny poświęcony obronności i bezpieczeństwu).

Czytaj więcej

Kreml buduje swój Starlink. Zamyka część Morza Barentsa

Pozostałe satelity też mogą spłonąć

Według tych obserwacji „Obiekt 4” nigdy po wejściu na orbitę nie wykonał żadnych manewrów zwiększających wysokość lotu. Z tego powodu stopniowo obniżał swoją orbitę pod wpływem oporu atmosferycznego, aż do ponownego wejścia w atmosferę, w której spłonął 6 czerwca.

Zdaniem badacza utrata tego satelity wskazuje, że jest mało prawdopodobne, aby pozostałe satelity konstelacji „Świt” były w stanie uruchomić swoje silniki i stopniowo wznosić się na wyższe orbity.

Czytaj więcej

Rosja. Jak walczyć z Ukrainą bez amerykańskich technologii

Projekt „Rasswiet” jest rozwijany przez rosyjską prywatną firmę „Biuro 1440”, zajmującą się łącznością satelitarną. Celem przedsięwzięcia jest stworzenie satelitarnej sieci internetowej na niskiej orbicie okołoziemskiej, która ma stać się rosyjskim odpowiednikiem systemu Starlink Elona Muska.

Potrzeba stworzenia takiego systemu stała się dla Kremla szczególnie pilna po tym, jak sieć Starlink udowodniła swoją skuteczność podczas wojny na Ukrainie, zapewniając stabilną komunikację nawet na obszarach działań wojennych. Po odcięciu rosyjskiej armii od dostępu do Starlinka Rosjanie w dużej mierze utracili możliwości komunikacyjne podczas działań na Ukrainie. Dlatego Rosja dąży do stworzenia własnego systemu łączności satelitarnej, zdolnego do wspierania komunikacji zarówno cywilnej, jak i wojskowej, niezależnego od technologii zachodnich.

Tajny program satelitarny Kremla

Wystrzelenie satelitów „Rasswiet” odbyło się w tajemnicy. Pomimo licznych relacji naocznych świadków startu rakiety z kosmodromu Plesieck ani Roskosmos, ani rosyjskie Ministerstwo Obrony nie wydały oficjalnych oświadczeń w tej sprawie.

Ta cisza była czymś niezwykłym w porównaniu z dotychczasową praktyką propagandowego nagłaśniania startów kosmicznych, która była powszechna zarówno w sowieckich, jak i rosyjskich programach kosmicznych, z nielicznymi wyjątkami na przestrzeni dekad.

Czytaj więcej

Rosjanie odcięci od Starlinka. Elon Musk potwierdza

Samo „Biuro 1440” opublikowało jednak nagranie wideo przedstawiające wystrzelenie satelitów z górnego stopnia rakiety nośnej kilka godzin po starcie, co stanowiło pierwsze publiczne potwierdzenie, że ładunek dotarł na orbitę.

Eksperci uważają, że utajnienie misji świadczy o strategicznym znaczeniu programu, który ma nie tyle wymiar komercyjny, ile wojskowy.

Pomimo początkowej straty Rosjanie prawdopodobnie będą kontynuować rozmieszczanie kolejnych satelitów. Według nieoficjalnych informacji kolejny start satelitów programu „Rasswiet” może nastąpić już 18 czerwca.