We wtorek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski mianował nowego dowódcę Sił Zbrojnych Ukrainy – został nim Mychajło Drapaty. W rozmowie z Interią gen. Roman Polko zdradził, jak ocenia tę nominację.
„Absolutny skandal”. Gen. Polko ostro o czystkach w Kijowie
– Uważam, że zmiana jest dobra – powiedział Interii generał Roman Polko. Jak dodał, „ma nadzieję, że w końcu na Ukrainie polityka oderwie się od wojska”. – Już absolutnym skandalem była dymisja generała Załużnego. Doszło do niej tylko dlatego, że był bardzo popularny wśród Ukraińców. Na jego miejsce wszedł Syrski – stwierdził wojskowy. – Człowiek powolny, który wykonywał polecenia, niespecjalnie nad nimi się zastanawiał i niespecjalnie walczył o to, co żołnierzowi na polu walki jest potrzebne – zaznaczył.
Drapaty niebawem – bo w listopadzie – skończy 44 lata. – W takim wieku ma już doświadczenie bojowe, wie, co dzieje się w terenie, ale też ogarnia większy obraz, czyli strategię. To naprawdę bardzo dobry wiek – ocenił były dowódca Jednostki Wojskowej GROM. – Dynamiczny człowiek z pewnością będzie robił dobrą robotę, mam nadzieję, że politycy nie będą mu przeszkadzać – podkreślił.
Czytaj więcej
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski mianował nowego dowódcę Sił Zbrojnych Ukrainy. Został nim Mychajło Drapaty.
Padło nazwisko legendarnego Polaka. „To sylwetka czołgisty, który patrzy szerzej”
– Jeśli miałbym go z kimś porównać, to ze śp. generałem Tadeuszem Bukiem. On zawsze żartował, że jest „deklem” (w wojskowym żargonie – czołgista red.). Też był dowódcą wojsk lądowych, a jednocześnie komandosem z otwartą głową, bo funkcjonował w 25 Brygadzie Kawalerii Powietrznej – powiedział były dowódca jednostki GROM, mówiąc o Drapatym. – Myślę, że charakterologicznie Drapaty to sylwetka czołgisty, ale nie tego, co mu klapa czołgu spadła na łeb, tylko takiego, który właśnie potrafi patrzeć szerzej – podkreślił. – Z dumą nosił beret czołgisty, a jednocześnie był świetnym szefem dyrektoriatu wojsk specjalnych. Sprawa tkwi w człowieku, jego otwartości. Doświadczenia z innych kierunków na pewno się tutaj przydają – dodał były dowódca jednostki GROM.
Ukraina ma nowego dowódcę Sił Zbrojnych. Kim jest Mychajło Drapaty?
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski mianował generała majora Mychajła Drapatego nowym naczelnym dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy. Zastąpił na tym stanowisku generała Ołeksandra Syrskiego. Decyzja zapadła kilka dni po wywołującym protesty odwołaniu ministra obrony Mychajła Fedorowa. Według mediów konflikt między Fedorowem a Syrskim dotyczył strategii prowadzenia wojny z Rosją i kierunku modernizacji ukraińskiej armii.
Dymisja Fedorowa wywołała falę demonstracji w Kijowie i innych miastach Ukrainy. Wielu uczestników protestów uznało ją za zwycięstwo konserwatywnego skrzydła armii nad zwolennikami szybkiej modernizacji wojska i wykorzystania nowych technologii. Nowy naczelny dowódca otwarcie stanął po stronie byłego ministra obrony.
W ubiegłym tygodniu Drapaty napisał, że pod kierownictwem Fedorowa: „Wojsko miało partnera w Ministerstwie Obrony, który nie tylko odpowiadał na jego potrzeby, ale także wymagał zmiany podejścia, szybszego podejmowania decyzji i wspierał tych, którzy byli gotowi wziąć za nie odpowiedzialność”.
Czytaj więcej
Ma 43 lata, doświadczenie z najcięższych bitew wojny i poparcie tysięcy protestujących. Wołodymyr Zełenski powierzył dowództwo ukraińskiej armii ge...
Nominacja Drapatego jest odbierana jako sygnał, że Zełenski chce uspokoić napięcia wywołane zmianami kadrowymi.
Mychajło Drapaty to 43-letni generał major, od 2025 r. dowódca Sił Połączonych, wcześniej dowódca Wojsk Lądowych. Uczestnik wojny rosyjsko-ukraińskiej, odznaczony m.in. Krzyżem Bojowych Zasług oraz Orderem Bohdana Chmielnickiego wszystkich trzech klas.
Po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji w lutym 2022 r. Drapaty uczestniczył w powstrzymaniu rosyjskiego natarcia na Krzywy Róg. Był także jednym z dowódców kontrofensywy, która doprowadziła do wyzwolenia Chersonia.
W kolejnych latach powierzano mu coraz ważniejsze zadania. Dowodził wojskami lądowymi, organizował obronę obwodu charkowskiego przed rosyjską ofensywą, a w styczniu 2025 r. Zełenski powierzył mu osobiste kierowanie jednostkami walczącymi w obwodzie donieckim.