Reklama

Tajemniczy pokój Wiktora Janukowycza

Były ukraiński premier Wiktor Janukowycz rządził krajem, nieustannie obawiając się podsłuchów. Zapewne dlatego na siódmym piętrze rezydencji przy ulicy Hruszewskiego w Kijowie kazał wybudować specjalne stalowe pomieszczenie, wolne od pluskiew. O jego istnieniu dziennikarze dowiedzieli się jednak dopiero niedawno, gdy Janukowycz przestał być premierem.

Publikacja: 07.01.2008 03:47

„Pokój ma ściany obite stalowymi płytami. Od frontu wygląda jak zwykły gabinet, a z tyłu – jak gigantyczna, 10-metrowa lodówka albo sejf” – pisała „Ukraińska Prawda”. Drzwi do pomieszczenia nazwanego przez dziennikarzy kapsułą były stale zaplombowane. Mógł je otworzyć specjalnie wyznaczony ochroniarz tylko w obecności szefa rządu.

– Janukowycz stał się bardzo ostrożny i ciągle szukał bezpiecznego schronienia już podczas pomarańczowej rewolucji. Wtedy, jako premier i kandydat władz w wyborach prezydenckich, musiał się często spotykać z najważniejszymi osobami w państwie i omawiać plan działań przeciwko ukraińskiej opozycji – mówi Ołeh Soskin, doradca byłego prezydenta Leonida Kuczmy.

I dodaje, że tajemniczy gabinet Janukowycza mógł służyć mu do rozmów o tworzeniu koalicji parlamentarnej Partii Regionów z blokiem Nasza Ukraina Wiktora Juszczenki czy strategicznych projektach gospodarczych z Rosją.Politycy z otoczenia Janukowycza zaznaczają, że jego pomysł ze stalową kapsułą nie powinien nikogo dziwić. – Słynna afera z taśmami Mykoły Melnyczenki sprzed kilku lat pokazała, że na Ukrainie można się spodziewać wszystkiego. Nawet prezydent nie może się czuć bezpiecznie we własnym gabinecie. Podsłuch może założyć zwykły pracownik techniczny, który ma dostęp do danego pomieszczenia w siedzibie władz – tłumaczy Wołodymyr Siwkowycz, były funkcjonariusz ukraińskiej Służby Bezpieczeństwa i deputowany Partii Regionów.

Skandal z taśmami Melnyczenki wybuchł w 2001 roku, po zaginięciu opozycyjnego dziennikarza Georgija Gongadzego. Opozycja winą za tę zbrodnię obarczyła ówczesnego prezydenta Leonida Kuczmę. Kluczowym dowodem w śledztwie miały być fragmenty nagrań, których potajemnie dokonał prezydencki ochroniarz, major Melnyczenko.

– Podsłuchiwać mogą zarówno polityczni przeciwnicy, jak i najbliżsi współpracownicy, by mieć w zanadrzu „hak”, którym potem mogliby kogoś szantażować – tłumaczy Siwkowycz.

Reklama
Reklama

Obecna premier Julia Tymoszenko nie zamierza korzystać ze spadku po swoim poprzedniku. – Nie wiadomo, czy ludzie Janukowycza nie zostawili tam jakiejś niespodzianki, na przykład podsłuchu – mówił „Ukraińskiej Prawdzie” anonimowy rozmówca z ekipy szefowej rządu.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1459
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Świat
Indie i Chiny – wielkie starcie jest nieuniknione? Polska kupuje więcej złota niż Chiny
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1458
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1457
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama