Reklama
Rozwiń
Reklama

Lieberman prał brudne pieniądze?

Kolejna afera korupcyjna w Izraelu. Tym razem jej bohaterem jest przywódca imigrantów z Rosji Awigdor Lieberman.

Publikacja: 26.01.2009 04:10

Awigdor Lieberman

Awigdor Lieberman

Foto: Wikipedia

Odpowiedniczka polskiego CBA, Narodowa Jednostka ds. Defraudacji, aresztowała siedem osób związanych z przywódcą populistycznej partii Nasz Dom Izrael. Między innymi jego córkę Michalę. W domach zatrzymanych przeprowadzono rewizje. Jak pisze izraelska prasa, to znak, że pętla zaciska się wokół samego Awigdora Liebermana.

Na znanym z radykalnych poglądów przywódcy Izraelczyków przybyłych z terenów byłego Związku Sowieckiego ciążą poważne zarzuty. Miał przyjąć wysokie łapówki za pośrednictwem firmy konsultacyjnej, w której pracuje jego córka. Część pieniędzy, które później zostały przeznaczone na kampanię wyborczą, przelał na swoje zagraniczne konta, by uniknąć podejrzeń i podatków.

Lieberman podejrzany jest także o pranie brudnych pieniędzy i inne przestępstwa. On sam odpiera te zarzuty, twierdząc, że są one „motywowane politycznie”. Prasa rozpisywała się jednak szeroko o jego podejrzanych interesach w Austrii. Tamtejszy biznesmen żydowskiego pochodzenia Martin Schlaff przekazał Liebermanowi na kampanię milion dolarów.

Jeden z austriackich banków miał mu z kolei zapłacić 3 miliony dolarów za próbę stabilizacji kursu rosyjskiego rubla. Lieberman przyjął pieniądze i – aby wykonać zadanie – uruchomił swoje kontakty z rosyjską mafią. Pieniądze trafiły zaś na jego konto na Cyprze.

Afera z udziałem Liebermana to kolejny z serii skandali korupcyjnych, do których doszło w ostatnich latach w Izraelu. 10 lutego odbędą się w tym kraju przyspieszone wybory, ponieważ do dymisji podaje się premier Ehud Olmert. Polityk ten zamieszany jest w kilka afer. Zarzuty dotyczące machinacji finansowych stawiane są jednak nie tylko politykom, ale także generałom, a nawet czołowym rabinom.

Reklama
Reklama

– Albo Izraelczycy są tacy skorumpowani, albo nasze władze, w przeciwieństwie do władz innych krajów, skutecznie tropią korupcję, dlatego na światło dzienne wychodzi tyle podobnych spraw. Gdzie indziej jest podobnie, ale ludzie się o tym nie dowiadują – powiedział „Rz” znany jerozolimski prawnik Uri Huppert.

Podkreśla on, że obowiązujący w Izraelu system polityczny, który nakłada na partie obowiązek przeprowadzenia kosztownych prawyborów, jest z natury rzeczy korupcjogenny. – Ale to problem wielu innych demokracji. W ogóle świat cierpi obecnie z powodu degeneracji elit politycznych. Kiedyś najlepsi ludzie szli do polityki, teraz idą do biznesu. Politykami zostają więc nieudacznicy. To już nie są czasy Churchilla czy Ben-Guriona – stwierdził.

[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora:

[mailto=p.zychowicz@rp.pl]p.zychowicz@rp.pl[/mail] [/i]

Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama