Reklama

Litewski MSZ oburzony wywiadami polskich dyplomatów

Wilno zarzuca naszym dyplomatom, że szerzą kłamstwa o Polakach na Litwie i elektrowni w Możejkach

Publikacja: 22.10.2010 03:10

Litewski MSZ oburzony wywiadami polskich dyplomatów

Foto: EAST NEWS

Zarzuty dotyczą dwóch polskich ambasadorów: Janusza Skolimowskiego w Wilnie oraz Jerzego Marka Nowakowskiego w Rydze. Obu oskarżono o rozpowszechnianie kłamstw. Skolimowski dowiedział się o tym osobiście – kilka dni temu został wezwany do litewskiego MSZ.

– To kolejna szalona decyzja naszego ministra spraw zagranicznych, która powoduje, że wchodzimy na wojenną ścieżkę z Polską. To bardzo źle, bo przez 20 lat, do 2009 roku, nasze stosunki były dobre – mówi „Rz” Rimvydas Valatka, zastępca redaktora naczelnego gazety „Lietuvos rytas”.

[srodtytul]Po pomoc do UE[/srodtytul]

Wszystko zaczęło się od wypowiedzi Jerzego Marka Nowakowskiego dla łotewskiej gazety „Biznes & Baltija”. Ambasador mówił, że atmosfera wokół rafinerii w Możejkach nie sprzyja inwestowaniu przez Polaków w państwach bałtyckich.

„Jesteśmy zmęczeni litewskimi błędami” – powiedział Nowakowski dziennikarzowi, nie spodziewając się, że jego słowa zostaną opublikowane. – Potem gazeta zrobiła ze mną wywiad, w którym nie było słowa o Litwie. Uważałem sprawę za zamkniętą – powiedział nam ambasador.

Reklama
Reklama

Czarę goryczy przelał jednak wywiad Janusza Skolimowskiego dla gazety „Lietuvos žinios”. „Litwa nadal nie realizuje podjętych zobowiązań dotyczących polskiej mniejszości narodowej. Chcielibyśmy też, by podjęła konkretne decyzje w sprawie przedsiębiorstwa Orlen Lietuva” – mówił ambasador. Wspomniał o problemach ze zwrotem ziemi, a także z pisownią polskich nazwisk oraz z dwujęzycznymi nazwami ulic.

Tego Wilnu było za wiele. W oficjalnym komunikacie, który pojawił się wczoraj na stronie MSZ, napisano, że naszemu ambasadorowi zwrócono uwagę na „niedokładne, nieodpowiadające rzeczywistości i wprowadzające społeczeństwo w błąd” wypowiedzi polskich urzędników w mediach.

Wśród litewskich Polaków natychmiast rozeszła się pogłoska, że Litwa wydała w tej sprawie oficjalną notę protestacyjną. – To nie był żaden protest, to było stwierdzenie faktów, o czym można przeczytać w naszym komunikacie – usłyszeliśmy w litewskim MSZ. Więcej informacji nie udało nam się uzyskać.

– Właściwie nie ma żadnego znaczenia, czy była nota. Już samo wezwanie do MSZ ambasadora z sąsiedniego kraju jest bardzo złe – mówi „Rz” europoseł Konrad Szymański (PiS). I dodaje: – Eskalowanie problemu przez Litwę skończy się tym, że sprawa Polaków trafi na forum międzynarodowe. A to Litwie nie pomoże.

Europoseł PO Bogusław Sonik już zwrócił się do Agencji Praw Podstawowych UE. Prosi o natychmiastową ocenę sytuacji Polaków. „Mam nadzieję, że moja interwencja pobudzi dyskusję na ten temat” – napisał.

– Zamiast protestów oczekiwałbym od litewskich władz propozycji podjęcia poważnego dialogu – mówi „Rz” poseł Robert Tyszkiewicz (PO).

Reklama
Reklama

[srodtytul]Rosjanie się cieszą[/srodtytul]

Z wyraźnym zadowoleniem spory polsko-litewskie przyjęły rosyjskie media. „Polska pokłóciła się z Litwą – ostatnim sojusznikiem z czasów prezydenta Kaczyńskiego” – czytamy na portalu Slon.ru w artykule „Rzecz już nie Pospolita”. I dalej: „w Warszawie jeszcze nie zdążono postawić pięknego pomnika zmarłemu tragicznie prezydentowi, a nowe władze Polski już pochowały wszystkie jego priorytety polityki zagranicznej”.

Portal Birżewoj Lider artykuł pt. „Polska zaostrza politykę wobec Litwy” opatrzył mapą I Rzeczypospolitej. Już wcześniej wskazywał, że znaczącym problemem Litwy jest jej konflikt z Polską.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1457
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1456
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1455
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama