Możecie liczyć na naszą pomoc i solidarność we wszystkich przedsięwzięciach – mówił wczoraj w Kijowie premier Polski po spotkaniu z szefem ukraińskiego rządu Mykołą Azarowem.

Władze w Kijowie mają nadzieję, że w drugiej połowie roku, gdy Polska będzie przewodniczyć UE, Ukraina podpisze z Unią umowę stowarzyszeniową. Ukraińcy chcieliby także zniesienia wiz. Tusk, pytany o tę kwestię, odpowiedział, że w tym roku prawdopodobnie to nie będzie możliwe.

Rozmowy Tuska z Azarowem i prezydentem Wiktorem Janukowyczem dotyczyły też współpracy gospodarczej oraz przygotowań do mistrzostw Euro 2012. Ważnym tematem były przygotowania do otwarcia cmentarza ofiar NKWD w Bykowni pod Kijowem, gdzie spoczywają m.in. polskie ofiary zbrodni katyńskiej. – Sprawa Bykowni pokazuje, iż najbardziej dramatyczne momenty w historii można traktować tak, jak robią to Polska i Ukraina. Chcielibyśmy, by nasza współpraca w tej kwestii stała się wzorem uniwersalnym – mówił Tusk.

Azarow uznał, że relacje Polski z Ukrainą są bardzo dobre, a „pod względem ich intensywności Warszawa wyprzedziła Moskwę". Miał zapewne na  myśli wtorkową wizytę premiera Władimira Putina, który zachęcał Ukraińców do  unii celnej z Rosją, Białorusią i Kazachstanem. Putin wyjechał z Kijowa z niczym, ale – jak mówią eksperci – z pewnością do sprawy wróci.