Reklama

Tahrir. Teatr wystawia ku czci wojska egipskiego

Nasz nowy prezydent to taki egipski Obama. Przypomina też przymiotami Margaret Thatcher, słyszę właśnie na placu Tahrir, najsławniejszym od przeszło dwóch lat miejscu w Kairze.
Tahrir. Teatr wystawia ku czci wojska egipskiego

Foto: AFP

Słyszę to od wykształconego, elegancko ubranego starszego pana. Jego zachwyt dotyczy Adliego Mansura, który prezydentem stał się wczoraj. Oficjalnie tymczasowo, ale kto wie, jak potoczą się losy Egiptu. Mansur nie uczestniczył w żadnych wyborach, nie prowadził kampanii, pracował jako szef sądu konstytucyjnego. Wybrała go armia. I jak widać po reakcjach na placu Tahrir – dla tych, którzy znienawidzili odsuniętego kilka dni temu od władzy wybranego demokratycznie Mohameda Mursiego – wybrała trafnie.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama