Reklama

Przespałem strzelaninę pod moim hotelem

Gdy zapada zmrok na ulicach Kairu pojawiają się grupki mężczyzn, uzbrojonych zazwyczaj w drewniane pałki - pisze Jerzy Haszczyński z Kairu
Przespałem strzelaninę pod moim hotelem

Foto: AFP

Po ciemku nie wiadomo, czy jest to rewolucyjna młodzież, która zbierając podpisy o przyśpieszone wybory dała impuls do odsunięcia od władzy prezydenta Mohameda Mursiego. Czy też są to zwolennicy Mursiego i Bractwa Muzułmańskiego (niekoniecznie muszą mieć brodę, której i tak z daleka nie widać). A może bandyci korzystający z chaosu.

Przybyszowi z daleka trudno się też zorientować, kto w nocy toczy tu uliczne pojedynki. Na wyspie Zamalek, lubianej przez obcokrajowców i położonej blisko ważnego dla politycznego klimatu placu Tahrir, w nocy doszło do co najmniej dwóch strzelanin.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama