Reklama

Putin na chwilę przywraca bilateralny świat

W czwartek na szczycie w Petersburgu po raz pierwszy od rozpadu Związku Radzieckiego świat podzielił się znów na dwa bloki: rosyjski i amerykański.
Putin na chwilę przywraca bilateralny świat

Foto: AFP

Sukces Władimira Putina jest niewątpliwy. Choć jego kraj ma gospodarkę przynajmniej ośmiokrotnie mniejszą od amerykańskiej, to właśnie jego stanowisko w sprawie Syrii poparło kilku kluczowych przywódców państw G20. W kapiących złotem wnętrzach Pałacu Konstantynowskiego, rezydencji carów nad brzegiem Zatoki Fińskiej, rosyjski przywódca triumfował. I sięgał po coraz bardziej brutalny język pod adresem Amerykanów.

– Sądziłem, że to są przyzwoici ludzie. Ale on kłamał i wiedział, że kłamał. To smutne – mówił Putin tuż przed otwarciem szczytu o Johnie Kerrym. Poszło o przesłuchanie w Kongresie sekretarza stanu, w którym przekonywał, że radykalni islamiści stanowią w szeregach syryjskiej opozycji nie więcej niż 15–20 procent bojowników, a ich liczba maleje.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama