We wtorek w Weimarze szefowie dyplomacji Polski, Niemiec i Francji, czyli krajów tworzących od ponad dwóch dekad Trójkąt Weimarski, przyjmą dokument, w którym zadeklarują rozszerzenie współpracy ze wschodnimi sąsiadami Unii Europejskiej o politykę bezpieczeństwa i obrony.

- Dokument o charakterze ogólnym mają potem poprzeć szefowie MSZ wszystkich państw członkowskich na nieoficjalnym spotkaniu w Atenach pod koniec tygodnie – powiedział „Rz" rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski.

Dotychczas współpraca z poradzieckimi krajami obejmowała gospodarkę i politykę. Ostatnie wydarzenia na Ukrainie i agresywna postawa Rosji skłoniły ministrów spraw zagranicznych Polski, Niemiec i Francji do uzupełnienia jej o obronę.

Program Partnerstwa Wschodniego obejmuje na obszarze postradzieckich sześć krajów, ale współpraca obronna będzie zapewne dotyczyła Ukrainy, Mołdawii, Gruzji i ewentualnie Azerbejdżanu. Pozostałe kraje – Armenia i Białoruś – postawiły jednoznacznie na współpracę z Rosją. Kilka dni temu głosowały w Zgromadzeniu Ogólnym Narodów Zjednoczonych tak jak ona przeciw rezolucji potępiającej referendum na Krymie i wchłonięcie półwyspu przez Federację Rosyjską.

Polska, Niemcy i Francja chcą ożywić Trójkąt Weimarski. Ma się w nim wykrystalizować zaniedbany projekt UE – Wspólna Polityka Bezpieczeństwa i Obrony, na której zależy zwłaszcza Francji i Polsce.

Ministrowie Radosław Sikorski, Frank-Walter Steinmeier i Laurent Fabius pojadą do Weimaru w poniedziałek wieczorem, a we wtorek przyjmą wspomniany dokument. Wcześniej w poniedziałek Sikorski spotka się w Berlinie ze Steinmeierem.

W niemieckim MSZ odbędzie się uroczystość przekazania Polsce skradzionego w czasie wojny przez Niemców obrazu „Schody pałacowe" Francesco Guardiego. Po 75 latach wróci do Muzeum Narodowego w Warszawie.

Szefowie dyplomacji Trójkąta Weimarskiego reprezentowali UE na Ukrainie w czasie najostrzejszych wydarzeń na Majdanie i zapobiegli dalszemu rozlewowi krwi. 20 lutego skłonili prezydenta Wiktora Janukowycza do podpisania porozumienia z opozycją, przewidującego m.in. przyśpieszone wybory. Następnego dnia Janukowycz uciekł z kraju.