Reklama

Moskwa i Kijów w ślepym zaułku

Rosja wciąż nie może się pogodzić z tym, że Ukraina ?już nigdy nie powróci do ?strefy wpływów Moskwy.
Moskwa i Kijów w ślepym zaułku

Foto: AFP

Tuż po wyborach na Ukrainie Kreml zadeklarował chęć dialogu i zapowiedział uznanie nowego prezydenta Petra Poroszenki. – To, że głosowanie zostało zorganizowane w wielu obwodach Ukrainy, jest zapewne pozytywnym faktem. Jak powiedział prezydent Władimir Putin, z szacunkiem odniesiemy się do woli wyrażonej przez ukraiński naród – oświadczył szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow.

Tyle że rosyjskie uznanie wiąże się z pewnymi warunkami, które Moskwa od razu postawiła Ukraińcom. – Rosja nie potrzebuje żadnych pośredników, by rozmawiać z Kijowem – oznajmił Ławrow, nawiązując do wypowiedzi Petra Poroszenki, który zaproponował, by ukraińsko-rosyjski dialog odbywał się przy pośrednictwie USA i Unii Europejskiej. Zaniepokojenie rosyjskiego ministra spraw zagranicznych wywołała również  informacja o tym, że w roli pośrednika między Moskwą a Kijowem może wystąpić były prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili. O tym, że nielubiany w Moskwie Saakaszwili ma doradzać zwycięzcy ukraińskich wyborów, mówił w poniedziałek Witalij Kliczko.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama