Minister Abdallah powiedział w wywiadzie dla gazety Khartoum, że istniejące kościoły wystarczą dla chrześcijan, którzy pozostali w Sudanie po secesji Sudanu Południowego w lipcu 2011 roku. Czytaj więcej
Minister wskazał też na fakt, że większość mieszkańców Sudanu Południowego to chrześcijanie, a liczba wyznawców Chrystusa w Sudanie jest mała.
Sudańscy duchowni skrytykowali oświadczenie ministra Shalila Abdallaha.
Czytaj także:
Sudanka zwolniona z celi śmierci ponownie aresztowana
Czytaj także:
Muzułmanie spalili kościół w stolicy Sudanu
Sekretarz Generalny Sudańskiej Rady Kościołów Kori El Ramli powiedział, że oświadczenie ministra jest sprzeczne z konstytucją kraju, która obowiązuje od 2005 roku.
- To prawda, że jesteśmy mniejszością, ale dopóki jesteśmy mieszkańcami tego kraju mamy prawo do swobodnego wyznawania wiary, tak jak pozostali obywatele Sudanu - powiedział El Ramli. Duchowny skrytykował także zburzenie zboru Kościoła Chrystusa w El Izba na północ od Khartoun, który powstał w 1983 r.
W kwietniu Organizacja NGO Christian Solidarity Worldwide opublikowała raport, z którego wynika, że od grudnia 2012 roku nastąpił znaczny wzrost aresztowań, przetrzymywań i deportacji chrześcijan przez Sudańskie władze.
W 1999 roku Sudan znalazł się na liście krajów szczególnej uwagi przez Departament Stanu USA z powodu złego traktowania chrześcijan, jak również aktów naruszenia praw człowieka.
Sudan Południowy ogłosił niepodległość w lipcu 2011 roku - sześć miesięcy po referendum, w którym mieszkańcy południa kraju zagłosowali za oderwaniem się od północy.