W ubiegłym miesiącu opublikowano wstępne dane dotyczące badań nad bezpieczeństwem i skutecznością szczepionki na koronawirusa opracowanej przez AstraZeneca i Uniwersytet Oksfordzki.
Dane z testów klinicznych szczepionki AstraZeneca, przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii i Brazylii wykazały, że szczepionka miała różną skuteczność w zależności od tego, jak duże jej dawki podawano uczestnikom.
Dowiedz się więcej:
Szczepionka skuteczna w 62 czy 90 proc.? Testy w USA przesądzą
AstraZeneca informowała, że w czasie testów grupie uczestników "w sposób nieplanowany" podano najpierw pół dawki szczepionki, a potem całą dawkę zamiast dwóch pełnych dawek.
W tej grupie skuteczność szczepionki wyniosła 90 proc. W większej grupie, która otrzymała dwie pełne dawki, skuteczność szczepionki wyniosła 62 procent.
W USA szczepionka koncernu AstraZeneca ma zostać przetestowana na grupie 30 tysięcy ochotników. Wyniki testów mają być znane pod koniec stycznia.
W "Lancet" opublikowano szersze wyniki badań klinicznych szczepionki, przeprowadzonych na ponad 20 tys. osób. Średnia skuteczność szczepionki wśród uczestników badań to 70,4 proc.
Z danych wynika, że 1 367 osób otrzymało mniejszą od planowanej dawkę szczepionki - to zbyt mała próba, by można było wyciągnąć jednoznaczne wnioski, że podawanie mniejszej, a potem większej dawki jest właściwe.
W grupie tych 1 387 osób nie było nikogo w wieku powyżej 55 lat.
Badacze z Oksfordu przekazali, że szczepionka okazała się być bezpieczna. U trzech z ok. 23 700 osób biorących udział w badaniach wystąpiły poważne negatywne efekty zdrowotne, które prawdopodobnie były związane albo ze szczepionką na COVID, albo ze szczepionką podaną grupie kontrolnej.
U jednego z uczestników 14 dni po podaniu zastrzyku odnotowano poważną chorobę neurologiczną, poprzeczne zapalenie rdzenia, co "prawdopodobnie było związane ze szczepieniem".
Na skutek tego zdarzenia testy szczepionki zawieszono na siedem tygodni w Stanach Zjednoczonych, a także w innych państwach.
U innego uczestnika badań wystąpiła gorączka powyżej 40 stopni Celsjusza - nie podano, czy osoba ta otrzymała szczepionkę.
Z badań wynika, że bezobjawowe przypadki zakażenia koronawirusem częściej zdarzały się wśród niezaszczepionych.
- Wyniki pokazują, że szczepionka jest skuteczna przeciwko COVID-19 - powiedział dyrektor generalny AstraZeneca Pascal Soriot, zwracając uwagę na brak poważnych infekcji i hospitalizacji w grupie szczepionych. Zdaniem szefa koncernu, szczepionka jest bezpieczna i dobrze tolerowana.
- Rozpoczęliśmy wysyłanie danych do organów regulacyjnych na całym świecie w celu uzyskania zgody na stosowanie (szczepionki), a nasz łańcuch produkcyjny jest w pełnej gotowości. Jesteśmy gotowi do szybkiego dostarczenia setek milionów dawek - dodał Soriot, cytowany przez BBC.
Władze Wielkiej Brytanii zamówiły 100 milionów dawek szczepionki AstraZeneca. Koncern twierdzi, że w przyszłym roku wyprodukuje 3 mld dawek.
W porównaniu ze szczepionkami Pfizera i Moderny, szczepionka AstraZeneca jest tańsza i może być przechowywana w standardowych lodówkach.