Lekarz Silvia Berlusconiego niedawno powiedział, że „technicznie jego pacjent jest nieśmiertelny". I rzeczywiście jeszcze półtora roku temu lider Forza Italia przechodził operację na otwartym sercu, zaś wyroki w sprawie fałszerstw podatkowych i zmuszania nieletniej do seksu pozbawiły go możliwości sprawowania funkcji publicznych przynajmniej do 2019 r. Był więc w politycznym niebycie.
Ale to już przeszłość. Najnowszy sondaż IPSOS daje koalicji ugrupowań prawicowych Forza Italia, Lega Nord i Fratelli d'Italia 35 proc. głosów, zdecydowanie więcej od rządzącej dziś Włochami lewicowej Partii Demokratycznej (26,9 proc.) oraz populistycznego Ruchu Pięciu Gwiazd (27,6 proc.). Berlusconi ma też nadzieję, że Europejski Trybunał Praw Człowieka odwróci decyzję włoskich sądów i pozwoli mu wziąć udział w wyborach, które mają zostać rozpisane najpóźniej w maju przyszłego roku.