To przypadek niepodległego Kosowa zachęcił separatystów z Osetii Południowej i Abchazji do żądania uznania niepodległości, czyli oderwania się od Gruzji. Z Kosowem wiąże się też nagłe odgrzanie armeńsko-azerbejdżańskiego konfliktu o Górski Karabach.
Choć nie jest jasne, czy to tamtejsi Ormianie zamierzają pójść w ślady kosowskich Albańczyków, czy też tak chce to widzieć Baku. Jak twierdzą bowiem władze Armenii, Azerbejdżan zamierza doprowadzić do efektu odwrotnego do kosowskiego, czyli uzyskać jak najsilniejsze poparcie świata dla potwierdzenia przynależności doń Karabachu.