Gruzińska konstytucja wymaga zatwierdzenia dekretu przez deputowanych w ciągu dwóch dni od daty wydania.

Prezydent Micheil Saakaszwili oskarżył rosyjskie siły specjalne o podsycanie niepokojów w Gruzji i zapowiedział wydalenie kilku pracowników ambasady rosyjskiej. Gruzińskie MSZ uznało ich osoby niepożądane (persona non grata). Zarzucono im "działalność szpiegowską". Chodzi o trzech pracowników ambasady Rosji w Tbilisi.

Rosyjski MSZ oświadczył, że "adekwatnie odpowie" na kolejny, jak to określił, "wyskok" władz Gruzji, które tego dnia zapowiedziały wydalenie trzech rosyjskich dyplomatów.

Saakaszwili nie pojawiał się publicznie od piątku, gdy rozpoczęły się demonstracje. W niedzielę wystąpił w telewizji, odrzucając żądania opozycji, aby ustąpił i powiedział, że za demonstrantami stoją "ciemne siły". Te siły to m.in. Moskwa.

- Gruzja stanęła w obliczu bardzo poważnego zagrożenia - powiedział Saakaszwili w wystąpieniu telewizyjnym transmitowanym też przez rosyjską telewizję.

Wyemitowano je w kilka godzin po tym, gdy siły policyjne rozpędziły demonstrantów protestujących przeciw Saakaszwiliemu w Tbilisi. Używając gazu łzawiącego, pałek i kul kauczukowych raniły 250 osób.

Rozgonieni demonstranci nie dali za wygraną i po kilku godzinach wrócili, aby znów protestować i żądać ustąpienia prezydenta. Tym razem centrum miasta okupowało już co najmniej tysiąc osób. - Micheilu Saakaszwili wstydź się, obawiasz się swojego narodu, jesteś tchórzem. Misza, wkrótce upadniesz - krzyczał przez megafon do coraz większej liczby demonstrantów Zwiad Dzidziguri, lider opozycji.

W ruch poszły armatki wodne i gaz łzawiący, a świadkowie twierdzą, że ciężko opancerzeni funkcjonariusze gonili protestujących po uliczkach okalających gmach parlamentu. Było to pierwsze użycie siły przeciwko protestującym od sześciu dni opozycjonistom.

39-letni obecnie Saakaszwili doszedł do władzy w 2003 roku w następstwie bezkrwawej "rewolucji róż". Dokładnie cztery lata temu masowe protesty uliczne obaliły Eduarda Szewardnadze i wyniosły do władzy obecnego prezydenta.

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Odkrywaj karty historii i pogłębiaj swoją wiedzę od starożytności po nowoczesność

ZAMÓW