Reklama

Chaos w mieście Gori

Rosja odrzuciła unijny plan pokojowy. I zrzuciła całą winę na Gruzję, która – jak twierdzi – nadal prowadzi działania wojenne przeciwko Osetii Południowej - pisze Jerzy Haszczyński z Gori i Tbilisi.
Kto może przewidzieć, co zrobią Rosjanie?

Kto może przewidzieć, co zrobią Rosjanie?

Foto: AFP

Gruziński prezydent Micheil Saakaszwili i szef francuskiego MSZ Bernard Kouchner, którzy wczoraj odwiedzili zbombardowane w piątek miasto Gori, przeżyli chwile grozy. O 14.39 zza zniszczonych bloków dobiegł dźwięk silników samolotów. Wśród ochroniarzy, żołnierzy i policjantów wybuchła panika. Przewyższający prawie wszystkich wzrostem Saakaszwili, w cętkowanej kamizelce kuloodpornej założonej na białą koszulę, zaczął biec. Za nim jego ochrona. Ochroniarze dogonili prezydenta koło czarnego jeepa i przykryli go własnymi ciałami.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama