Reklama
Rozwiń
Reklama

Słaby punkt Izraela?

Iran zapowiedział, że pośle statki do Strefy Gazy. W morze ma wypłynąć także druga Flotylla Wolności

Aktualizacja: 08.06.2010 02:43 Publikacja: 07.06.2010 20:43

Czy izraelscy komandosi strzegący wybrzeża kraju będą mieć do czynienia z kolejnymi Flotyllami Wolno

Czy izraelscy komandosi strzegący wybrzeża kraju będą mieć do czynienia z kolejnymi Flotyllami Wolności?

Foto: Reuters, Uriel Sinai Uriel Sinai

Jeden statek będzie przewoził pomoc humanitarną, a na pokładzie drugiego popłyną pracownicy organizacji charytatywnych – oświadczył szef irańskiego Czerwonego Półksiężyca Abdolrauf Adibzadeh. Przyznał, że decyzję tę podjął „po spotkaniu w MSZ w Teheranie”.

Przedstawiciel ajatollaha Alego Chameneiego ogłosił zaś, że nad bezpieczeństwem konwoju będą czuwać Strażnicy Rewolucji, elitarna irańska organizacja paramilitarna.

– Siły morskie Strażników Rewolucji są gotowe do eskortowania konwoju przy użyciu całego swojego potencjału – oświadczył w imieniu duchowego przywódcy Iranu jego współpracownik Ali Szirazi. Statki i eskortujące je okręty mają wyruszyć pod koniec tygodnia.

[srodtytul]Flotylla Wolności II[/srodtytul]

To niejedyny konwój, który będzie próbował przełamać izraelską blokadę Strefy Gazy. Organizatorzy Flotylli Wolności – którą tydzień temu zatrzymali izraelscy komandosi, zabijając przy tym dziewięciu aktywistów – już szykują się do zorganizowania Flotylli Wolności II.

Reklama
Reklama

– Izrael może spodziewać się kolejnych statków, które będą próbowały przełamać blokadę – powiedział „Rz” Arafat Szoukri, szef londyńskiej Rady Stosunków Europejsko-Palestyńskich, jeden z organizatorów rejsu. – Mordując aktywistów pokojowych, Izraelczycy chcieli zastraszyć wszystkich, którzy solidaryzują się z Palestyńczykami. Osiągnęli jednak odwrotny skutek – dodał.

Do organizatorów Flotylli napływają bowiem tysiące listów poparcia oraz, co ważniejsze, przekazy pieniężne z całego świata. Wielu ludzi oferuje pomoc w przygotowaniu kolejnego rejsu. Dzięki temu Flotylla Wolności II będzie mogła wyruszyć w stronę Gazy już za pięć tygodni.

– I będzie znacznie większa niż poprzedniczka. Gdy Izraelczycy ją spacyfikują, zorganizujemy trzecią flotyllę. Będziemy tak robić aż do skutku. Dopóki blokada morska Strefy Gazy nie zostanie zniesiona – podkreślił Szoukri. – Nie jesteśmy żadnymi terrorystami, jak twierdzą Izraelczycy, chcemy tylko położyć kres cierpieniom głodujących Palestyńczyków – dodał.

[srodtytul]Pięta achillesowa[/srodtytul]

Eksperci wskazują, że choć komandosi zastrzelili dziewięciu aktywistów i udało im się przejąć kontrolę nad Flotyllą Wolności, w świecie muzułmańskim operacja ta została odebrana jako wielka prestiżowa porażka Izraelczyków. W efekcie bowiem niemal cały świat ostro potępił państwo żydowskie, a sprawa przez kilka dni nie schodziła z czołówek gazet, które bardzo krytycznie oceniały działania izraelskiego rządu.

– Wrogowie Izraela rzeczywiście mogli uznać, że odkryli jego słaby punkt, jego piętę achillesową. Dlatego będą teraz próbowali zorganizować kolejne rejsy – powiedział „Rz” izraelski ekspert ds. wojskowości dr Max Singer. – Mogą się jednak poważnie przeliczyć. Gdy takie rejsy staną się rutyną i Izrael będzie je rutynowo zatrzymywać, media przestaną się tą sprawą interesować – dodał.

Reklama
Reklama

Według niego najbardziej niebezpieczny może się okazać konwój płynący z Iranu. – Jeżeli będzie on eskortowany przez irańskie okręty i dojdzie do potyczki z okrętami izraelskimi, może to doprowadzić do wybuchu wojny. Nie można również wykluczyć, że na pokładach statków Czerwonego Półksiężyca znajdą się przebrani za sanitariuszy terroryści. Wtedy mogą powtórzyć się obrazki sprzed tygodnia – podkreślił Singer.

Jak napisał „Jerusalem Post”, Izrael już szykuje się do przejęcia kolejnych statków. Przebieg operacji z ubiegłego poniedziałku został przeanalizowany i marynarka zamierza zmodyfikować swoją taktykę. „Wyciągnęliśmy wnioski z tego, co się stało, następnym razem zrobimy to inaczej” – powiedział gazecie oficer odpowiedzialny za planowanie takich akcji.

Żołnierze dokonujący desantu będą teraz starali się odwrócić uwagę pasażerów, aby – jak to się stało na pokładzie tureckiego statku „Mavi Marmara” – nie zeskoczyć ze śmigłowców wprost na głowy agresywnego, uzbrojonego tłumu. „Jerusalem Post” ujawnił również, że naukowcy pracują nad sposobami zatrzymania na morzu dużej jednostki bez konieczności wkraczania na pokład.

[srodtytul]Strzały na morzu[/srodtytul]

Tymczasem u wybrzeży Strefy Gazy doszło wczoraj do kolejnego incydentu. Izraelska marynarka wojenna ostrzelała palestyńską łódź w pobliżu obozu dla uchodźców Nuseirat.

– Na jej pokładzie znajdowali się terroryści ubrani w stroje płetwonurków, którzy płynęli do Izraela, aby dokonać ataku terrorystycznego – powiedziała „Rz” rzeczniczka izraelskiej armii.

Reklama
Reklama

Według źródeł palestyńskich z morza wyłowiono cztery ciała, a dwóch ludzi uznawanych jest za zaginionych. Jak napisał dziennik „Haarec”, byli oni członkami Brygad Męczenników al Aksa, ekstremistycznego odłamu ruchu Fatah. Według palestyńskich rozmówców gazety mężczyźni brali udział w nocnych ćwiczeniach na morzu, gdy przypadkowo natknęli się na izraelski patrol.

[ramka][b]Strona Czerwonego Półksiężyca [link=http://www.rcs.ir]www.rcs.ir[/link][/b][/ramka]

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1449
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama