Reklama

Czy Łukaszenko zamieni Moskwę na Pekin?

Chiny mogą rozmieścić pod Mińskiem systemy nasłuchu radioelektronicznego, za pomocą których będą mogły gromadzić dane wywiadowcze z Europy Środkowej oraz europejskiej części Rosji

Aktualizacja: 28.07.2010 09:11 Publikacja: 28.07.2010 01:14

Aleksander Łukaszenko

Aleksander Łukaszenko

Foto: AFP

O perspektywie takiej współpracy powiedział agencji prasowej Regnum ekspert Instytutu Strategii Narodowej z Moskwy Jurij Sołozobow. Według niego Rosja uważnie śledzi przebieg wizyty chińskich wojskowych – z dowódcą wojsk rakietowo-strategicznych ChRL na czele – na Białorusi.

Analizując podpisane podczas wizyty porozumienia białorusko-chińskie, Sołozobow doszedł do wniosku, że białoruscy wojskowi mogą przekazać swoim chińskim kolegom np. dokumentację techniczną baterii rakiet S-300, na podstawie której Chińczycy zaczną produkować kopie tej broni.

Zdaniem eksperta największym zmartwieniem dla Moskwy nie jest jednak perspektywa pojawienia się chińskich klonów S-300.

Sołozobow zwraca bowiem uwagę, że w podmińskim Łogojsku ma powstać centrum bezpieczeństwa informacyjnego, które może się stać forpocztą chińskiego wywiadu radioelektronicznego w Europie.

Jak donoszą białoruskie media, oficjalnie centrum będzie sztabem kierowania lotami kosmicznymi. Nie wiadomo jednak, po co Białorusi, która dotychczas nie wysłała na orbitę okołoziemską żadnego satelity, taka placówka. Prezydent Aleksander Łukaszenko zapewnia, że ta inwestycja przyniesie krajowi wielomiliardowe zyski.

Reklama
Reklama

Według ekspertów takie zyski będą rzeczywiście możliwe, ale jeśli umieszczony w Łogojsku sprzęt będzie wykorzystywany do prowadzenia wywiadu radioelektronicznego na terenie europejskiej części Rosji oraz Europy Środkowo-Wschodniej, a uzyskiwane w ten sposób dane przekazywane Chińczykom.

Jurij Sołozobow uważa, że działalność szpiegowską przeciw Rosji i krajom europejskim można z terytorium Białorusi prowadzić nawet za pomocą stacji łączności komórkowej, które mogą śledzić wszelkie obiekty latające na niskim pułapie. – Każda stacja łączności komórkowej posiadająca dostęp do sieci operatora komórkowego jest de facto narzędziem wywiadu radioelektronicznego – twierdzi ekspert. Przypomina też, że Chiny i Białoruś podpisały porozumienia otwierające Chińczykom dostęp do sieci telekomunikacyjnych.

– Z technicznego punktu widzenia udostępnienie przez Białoruś swego terytorium chińskiemu wywiadowi jest jak najbardziej możliwe – mówi „Rz” inny moskiewski ekspert Andriej Suzdalcew. Jego zdaniem prowadzenie przez Mińsk podobnej współpracy z Pekinem sprowadziłoby jednak na Białoruś katastrofalne skutki polityczno-gospodarcze. – Przede wszystkim oznaczałoby złamanie porozumień zawartych w ramach Związku Białorusi i Rosji – tłumaczy.

Zastrzega jednak, że pogłoski o możliwej białorusko-chińskiej współpracy wywiadowczej mogą być kolejną próbą wywarcia przez Mińsk presji na Moskwę. – Taki szantaż nie pomoże jednak Łukaszence odzyskać rosyjskich dotacji – przekonuje Suzdalcew.

Coraz więcej obserwatorów zwraca uwagę, że Łukaszenko – pozbawiony rosyjskich subsydiów, a ostatnio także wsparcia politycznego Kremla – przed wyborami prezydenckimi, które odbędą się najpóźniej w lutym 2011 roku, będzie skłonny do poważnych ustępstw wobec Chin w dziedzinie wojskowej w zamian za inwestycje oraz poparcie na arenie międzynarodowej.

[i]—Andrzej Pisalnik z Grodna[/i]

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1457
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1456
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1455
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama