Reklama
Rozwiń
Reklama

Prawie 60 lat niepokoju

Formalnie rzecz biorąc, wojna koreańska trwa cały czas

Publikacja: 23.11.2010 20:17

Choć od działań zbrojnych minęło już ponad pół wieku, Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna i Republika Korei do tej pory nie podpisały traktatu pokojowego, lecz jedynie zawieszenie broni. W ciągu całego tego okresu wielokrotnie wydawało się, że znowu dojdzie do wojny na dużą skalę.

Wojna koreańska rozpoczęła się w 1950 roku atakiem Północy. Trwała trzy lata i w jej efekcie po obu stronach zginęły łącznie 2 miliony cywilów i żołnierzy. Północ była wspierana przez Chiny, Południe – przez Stany Zjednoczone i inne państwa działające pod egidą ONZ. Ostatecznie przywrócona została linia demarkacyjna na 38 równoleżniku. Wzdłuż liczącej 248 kilometrów granicy między państwami koreańskimi powstała strefa zdemilitaryzowana. Gdyby próbować opisać wszystkie incydenty wzdłuż linii demarkacyjnej oraz na wodach otaczających Półwysep Koreański, można by zapisać całe dzisiejsze wydanie „Rzeczpospolitej”. Dochodziło do strzelaniny i innych incydentów zbrojnych oraz podejmowanych przez Północ prób wtargnięcia na terytorium sąsiada. W latach 1954 – 1992 na teren Republiki Korei weszło w sumie 3693 uzbrojonych agentów północnokoreańskich. Okresem szczególnych napięć były lata 1967 – 1968.

Wojska Północy kopały tunele, próbując w ten sposób otworzyć sobie drogę na Południe. Pierwszy taki tunel odkryto w listopadzie 1974 roku, drugi – w marcu 1975 roku, trzeci – trzy lata później. Łącznie zlokalizowano 17 podziemnych przejść. Niektórzy eksperci twierdzą, że wiele takich starannie zamaskowanych tuneli do dziś nie zostało znalezionych. W razie potrzeby zostaną wykorzystane i żołnierze KRLD bez przeszkód wtargną na terytorium Republiki Korei.

Dochodziło też do groźnych starć. W wyniku ataku w 1976 roku zginęło dwóch amerykańskich żołnierzy, a rannych zostało czterech (a także pięciu Koreańczyków z Południa). W kwietniu 1996 roku kilkuset żołnierzy Północy weszło do strefy zdemilitaryzowanej. W lipcu 1997 roku kilkunastu napastników z KRLD wywołało trwającą prawie pół godziny strzelaninę. Do starć dochodziło też na morzu. W czerwcu 1998 roku w sieci rybackie zaplątała się łódź podwodna Phenianu. Załoga popełniła samobójstwo. W grudniu 1998 roku doszło do prawdziwej bitwy morskiej. Kolejna rozegrała się w czerwcu 1999 roku.

Incydenty na morzu nasiliły się w ostatnich latach. W listopadzie 2009 roku okręt Północy wtargnął na wody terytorialne Południa, został ostrzelany i uszkodzony, ale zdołał uciec. Zaledwie cztery miesiące później, w marcu 2010 roku, zatonął południowokoreański okręt „Cheonan”, zapewne storpedowany przez Północ.

Reklama
Reklama

Phenian wielokrotnie groził sąsiadom, a Seul nieraz ogłaszał alarmy i stawiał swoją armię w stan gotowości bojowej. Wzdłuż 38 równoleżnika nigdy nie było spokoju.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama