Reklama

Na Białorusi trwają wybory prezydenckie

Po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich na Białorusi opozycja zarzuciła władzom masowe oszustwa wyborcze w głosowaniu i wezwała do manifestacji

Aktualizacja: 20.12.2010 05:48 Publikacja: 19.12.2010 08:12

Manifestacja w Mińsku

Manifestacja w Mińsku

Foto: AFP

[srodtytul]Szturm na siedzibę rządu[/srodtytul]

Na wiecu na Placu Październikowym zebrało się kilkanaście tysięcy osób. Uczestnicy przemieścili się pod siedzibę Centralnej Komisji Wyborczej. Tam jeden z liderów opozycji Mikoła Statkiewicz wezwał protestujących, by udali się pod budynek rządu na Prospekcie Niezależności i wezwali ministrów resortów siłowych do rozmowy z przedstawicielami demonstrujących.

Dwaj opozycyjni kandydaci na prezydenta Andrej Sannikau i Mikoła Statkiewicz próbowali wejść do budynku rządu, wraz z grupą ludzi rozbijając drzwi wejściowe.

Milicja otoczyła też tłum stojący na pobliskim placu i nie dopuszcza go do siedziby rządu. Setki zwolenników opozycji zostało zatrzymanych - podały agencje AFP i Reutera. Jak podkreśla Reuters, milicja brutalnie biła ludzi pałkami.

Funkcjonariusze OMON z tarczami i pałkami stoją po bokach gmachu. Na placu tłum śpiewał po białorusku "Mury" Jacka Kaczmarskiego i klaskał.

Reklama
Reklama

Jak informuje TV Biełsat, na dachu położonego obok Placu Październikowego budynku Administracji Prezydenckiej pojawili się snajperzy. Według białoruskiego dziennikarza Pawła Szeremeta, tłum jest nasycony przez przebranych w cywilne ubrania pracowników KGB, którzy będą starać się dokonywać prowokacji.

Według korespondentów oddziały OMON i innych służb mundurowych brutalnie pacyfikują demonstrantów.

Wśród zatrzymanych na placu Niepodległości jest dziennikarz i działacz Związku Polaków na Białoruś Andrzej Poczobut. Jak powiedział PAP przez telefon, jest przetrzymywany w busie wraz z kilkudziesięcioma innymi osobami.

[srodtytul]Dwaj rywale Łukaszenki pobici[/srodtytul]

Jeden z kandydatów na prezydenta w wyborach na Białorusi, lider kampanii "Mów prawdę!" Uładzimir Niaklajeu został pobity przez białoruską milicję - poinformowała telewizja Biełsat. Niaklajeu stracił przytomność, karetka zabrała go do szpitala. Drugi kandydat na prezydenta, Witalij Rymaszewski, także został pobity.

Na grupę Niaklajeua, zmierzającą na wiec na Plac Październikowy, na ulicy Niamiha w centrum miasta napadli OMON-owcy. Wiktar Harbaczou, mąż zaufania Uładzimira Niaklajeua, relacjonował: "Napadli na nas ze wszystkich stron przebrani ludzie, OMON-owcy, bili kobiety. Wielu jest pobitych, ludzie mają połamane ręce".

Reklama
Reklama

Milicjanci kazali położyć się dziennikarzom na ziemi, rzucili granaty hukowe, odebrali kasety z kamer i zniszczyli.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1455
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama