Reklama

Syryjski poker kanclerz Niemiec

Angela Merkel niespodziewanie poparła ewentualną interwencję w Syrii. To może kosztować ją utratę władzy.

Na niecały miesiąc przed wyborami do Bundestagu rzecznik pani kanclerz Steffen Seibert wypowiedział słowa, które zapewne zostaną źle odebrane przez tradycyjnie pacyfistycznie nastawioną większość niemieckiej opinii publicznej.

– Użycie broni chemicznej przez syryjskie władze oznacza poważne pogwałcenie prawa międzynarodowego, które stanowczo zabrania wykorzystywania takich środków. To musi zostać ukarane i wymaga stanowczej odpowiedzi wspólnoty międzynarodowej – oświadczył rzecznik rządu Niemiec.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama