Reklama

Syria w cieniu gazów cieplarnianych

W Australii, kraju, który jest tradycyjnym sojusznikiem Ameryki, zmienia się właśnie władza – z centrolewicowej na konserwatywną. Czy spowoduje to poważniejsze wsparcie dla amerykańskich planów ataku na Syrię?
Tony Abbott

Tony Abbott

Foto: AFP

W sobotnich wyborach w Australii konserwatywna Partia Liberalna (w sojuszu z Partią Narodową) pokonała rządzącą od sześciu lat Partię Pracy. Do władzy wraca więc partia, której dawny przywódca John Howard był najbliższym obok brytyjskiego premiera Tony'ego Blaira sojusznikiem George'a Busha w czasie ataku na Irak w 2003 roku w celu obalenia dyktatora Saddama Husajna. Tak to postrzegał sam Bush nagradzając na zakończenie drugiej kadencji politycznych przyjaciół Medalem Wolności (o polskich sojusznikach wówczas zapomniał).

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama