Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Liderzy Bractwa, w tym obalony przez armię na początku lipca prezydent Mohamed Mursi, zazwyczaj i tak już od tygodni siedzą w więzieniach. A centrala organizacji na przedmieściach Kairu, w Mokatamie, to od trzech miesięcy pusty wypalony budynek. Zamknięte na cztery spusty są też drzwi starej siedziby Bractwa na leżącej na Nilu wyspie Roda, gdzie w małym pokoiku urzędował niegdyś najwyższy przywódca Mohamed Badia.
Dla zwolenników nowych porządków to jednak było zbyt mało. Na wniosek jednej z lewicowych partii tydzień temu kairski sąd mający w nazwie sprawy pilne zakazał Bractwu wszelkiej działalności, nakazując równocześnie konfiskatę jego mienia (którego wartość eksperci szacują na kilkaset milionów dolarów). Jak się do tego doda, że zamknięto gazety związane z Bractwem - a wcześniej wyłączono telewizje satelitarne – to trudno uznać, że ma ono szansę na powrót do walki o prawdziwą władzę.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: