Ostatnie ustalenia z Brukseli:

Ursula von der Leyen szefową KE

Czytaj: Kim jest Ursula von der Leyen

Charles Michel przewodniczącym Rady Europejskiej

Josep Borell Fontelles szefem unijnej dyplomacji

Christine Lagard szefową Europejskiego Banku Centralnego

Autopromocja
Już w środę. Tylko w prenumeracie rocznej

Poradnik specjalny: Polski Ład - jak rozliczyć się z fiskusem

Zaprenumeruj

Dwa dni trudnych negocjacji

W związku ze stanowczym sprzeciwem krajów Grupy Wyszehradzkiej i Włoch wobec kandydatury Fransa Timmermansa, pojawiła się nowa propozycja na stanowisko szefa KE. Jest to minister obrony Niemiec Ursula von der Leyen.

Miał ją zaproponować szef RE Donald Tusk, ale inne źródła twierdzą, że to propozycja Grupy Wyszehradzkiej.

Obrady, które miały się zacząć o 15.15, w rzeczywistości solidnie się opóźniły - dopiero ok. 16.20 pojawiły się pierwsze komunikaty o powrocie europosłów na salę obrad.

Oznacza to więc zapewne koniec konsultacji i być może porozumienie ws. obsady najważniejszych stanowisk.

Dziś poinformowano, że szefową komisji PE ds. zatrudnienia zostanie była premier Beata Szydło.

Z kolei jako kandydat na szefa Parlamentu Europejskiego wymieniany jest włoski eurodeputowany David-Maria Sassoli.

Fiasko negocjacji po 19 godzinach

Wczoraj negocjacyjny maraton w Brukseli zakończył się fiaskiem. Po ponad 19 godzinach nieprzerwanych spotkań w poniedziałek w południe Donald Tusk podjął decyzję o przerwie i zaprosił przywódców na kolejne spotkanie we wtorek o 11. Nie udało się przeforsować pakietu, w którym centralna pozycja została przyznana Fransowi Timmermansowi. Holenderski socjalista, obecnie wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, miał zostać przewodniczącym Komisji Europejskiej.

Jednak zdecydowanie przeciwne były kraje Grupy Wyszehradzkiej, czyli Polska, Węgry, Czechy i Słowacja, a także Włochy. Kilka innych państw Europy Środkowo-Wschodniej nie wypowiadało się wprost przeciwko tej kandydaturze, ale też nie było jej entuzjastami. 

Przed dzisiejszym szczytem doszło do spotkania Grupy Wyszehradzkiej. - Chcemy żeby kandydaci byli dobrani na zasadach pewnej równowagi geograficznej. Oczywiście bardzo ważne jest również to żeby byli to kandydaci, którzy mają otwarte głowy, serca na Europę, która jest na różnym poziomie rozwoju, ze względów przede wszystkim historycznych - powiedział dziś rano premier Mateusz Morawiecki.

Czytaj także: Timmermans, Holender, który czytuje Miłosza

- Generalnie na pewno nie będą to łatwe rozmowy, ale wierzę w to, że dzisiaj dokonamy bardzo znaczącego postępu, być może nawet uda nam się uzgodnić na poziomie Rady Europejskiej personalia - dodał.

Przed wejściem na spotkanie grupy V4 z dziennikarzami rozmawiał również premier Czech Andrej Babisz. Wybór Timmermansa na stanowisko szefa KE "byłoby absolutną katastrofą".

Dzisiejszy szczyt miał rozpocząć się o godzinie 11, jednak z powodu trwających konsultacji, został przesunięty na godzinę 13. Następnie - na 15.15.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała, że przywódcy muszą zrozumieć, że każdy musi nieco zmienić swoje stanowisko, aby uzyskać kompromis. Zwolennikiem kandydatury Timmermansa jest również premier Hiszpanii Pedro Sanchez. - Nie można odrzucić osoby, ponieważ broniła traktatów, zasad i wartości, za którymi się opowiadamy - powiedział.