„Poziom absurdalnej manipulacji wobec p. Joli i mnie osiągnął niebywałe szczyty. Przesyłamy razem z ekipą z Lodziarni pod Dębem moc życzliwości! A już 26.06 razem z p. Jolą, ze starostwem organizujemy w Pszczynie wspólne wydarzenie dla każdego dziecka! Będziemy wspólnie świętować i sprzeciwiać się mowie nienawiści” – zapowiedziała w mediach społecznościowych Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak.

Chodzi o list, który Horna-Cieślak wysłała do jednej z lodziarni w Pszczynie. Lodziarnia Pod Dębem przez ćwierć wieku organizowała w dniu zakończenia roku szkolnego tradycyjną akcję, podczas której nagradzała uczniów z wyróżnieniem bezpłatnymi lodami. W tym roku zwyczaj ten nie będzie kontynuowany.

Monika Horna-Cieślak wysyła pismo w sprawie promocji w lodziarni

„Otrzymaliśmy imienne pismo od Rzecznika Praw Dziecka z prośbą o zaprzestanie tej inicjatywy. W związku z tym jesteśmy zmuszeni zakończyć tradycję, która została zapoczątkowana przez założyciela lodziarni, śp. Tadeusza Hałas. Co roku rozdawaliśmy kilkaset darmowych lodów w tym dniu” – poinformowała lodziarnia w mediach społecznościowych.

Czytaj więcej

Rzecznik praw dziecka interweniuje. Chodzi o tzw. Szon Patrole

Jak informuje TVN24, właściciele lokalu umieścili na budynku kopie dokumentów otrzymanych od Rzecznika Praw Dziecka dotyczących promocji związanej z czerwonym paskiem. Pisma posiadają numery spraw i zostały oficjalnie oznaczone. Mimo rezygnacji z akcji lodziarnia zachęca mieszkańców do wspólnego świętowania zakończenia roku szkolnego.

Z dokumentów opublikowanych przez lodziarnię wynika, że urząd nie wydał żadnego nakazu ani ostrzeżenia, lecz przedstawił rekomendacje i prośby dotyczące przyszłych działań. Mimo że nie miały one charakteru wiążącego, właściciele postanowili się do nich zastosować.

„Zwracam się do Państwa z apelem o rozważenie w przyszłości form wsparcia i nagradzania dzieci, które nie będą dzieliły dzieci ze względu na ich osiągnięcia edukacyjne, lecz będą w równym stopniu dostępne dla wszystkich, niezależnie od ocen na świadectwie szkolnym. Wierzę, że możliwe jest znalezienie rozwiązań, które będą motywujące, a zarazem w pełni inkluzywne” – pisała do właścicieli lodziarni w lipcu 2025 r. Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak.

Czy lodziarnia w Pszczynie dyskryminuje dzieci?

W kolejnym piśmie, datowanym na marzec 2026 r., Rzecznik Praw Dziecka przypomniała przedsiębiorcom swoje wcześniejsze stanowisko przedstawione kilka miesięcy wcześniej.

„Chcemy zwrócić uwagę na fakt, iż wiele czynników wpływa na wyniki w nauce, w tym m.in. sytuacja rodzinna i finansowa, zdrowie psychiczne i fizyczne oraz dostęp do zasobów edukacyjnych, ale również różnorodna interpretacja zapisów szkolnych systemów oceniania w statutach szkół i placówek oświatowych, dlatego też koncentrowanie się na ocenach jako kryterium nagradzania może prowadzić do niepotrzebnej presji wśród osób uczniowskich, które z różnych przyczyn nie osiągają wysokich wyników w nauce” – czytamy w dokumencie.

Czytaj więcej

Krystyna Boczkowska: Wyniki Diagnozy Młodzieży przerażają. Rodzice powinni strajkować

W korespondencji znalazł się również apel o promowanie równego traktowania oraz wspieranie wszystkich uczniów, „tak aby każdy mógł się poczuć doceniony i wartościowy, bez względu na wyniki w nauce”.

O sprawie zrobiło się głośno za sprawą pszczyńskiego radnego Jacka Grandy. Sam przyznaje, że rozumie motywacje Rzecznika Praw Dziecka, jednak nie podziela oceny sytuacji. W rozmowie z nami wyjaśnił, że właścicielka lodziarni, będąca już starszą osobą, zwróciła się do niego z prośbą o nagłośnienie sprawy. Nie chciała jednak osobiście występować przed kamerą.

– Nie ukrywamy, że jest to dla nas dość absurdalna sytuacja. Intencją pani Joli na pewno nie była dyskryminacja dzieci. Bardzo często inne dzieci z brakiem paska też dostawały te lody, natomiast jakiś nadgorliwy rodzic napisał donos na lodziarnię i pani rzecznik bardzo nietrafnie zainterweniowała, nie znając całego kontekstu sytuacyjnego – powiedział Jacek Granda.