Komisja Europejska, a także Polska, wzywają Niemcy do zniesienia kontroli granicznych na granicy polsko-niemieckiej. Jak zaznacza niemiecki minister spraw wewnętrznych, kontrole te przyniosły „pozytywny efekt”, zmniejszając liczbę nielegalnych przekroczeń granicy i wniosków o azyl. Tymczasem KE jest zdania, iż utrzymywanie kontroli nie ma już uzasadnienia, i może być zastąpione mobilnymi kontrolami i nowoczesnymi technologiami.
Kontrole graniczne na polsko-niemieckiej granicy
„Jest coraz mniej argumentów, aby utrzymywać kontrole na granicach. Schengen jest gigantyczną wartością UE i powinniśmy jej bronić za wszelką cenę” – stwierdził cytowany przez RMF24 wiceminister spraw zagranicznych i administracji Maciej Duszczyk. Podobnego zdania jest unijny komisarz ds. migracji Magnus Brunner, który stwierdził, iż „teraz jest właściwy moment” na stopniowe znoszenie kontroli.
Czytaj więcej
W pół roku polskie służby skontrolowały na przejściach z Niemcami i Litwą blisko 1,3 mln osób. Kontrole mają trwać dopóki Niemcy nie wycofają się z...
Niemiecki MSW o kontrolach granicznych: „musimy nadal to robić”
Dziś w Luksemburgu trwa posiedzenie ministrów spraw wewnętrznych krajów Unii Europejskiej. Niemiecki minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt odrzucił wezwania ze strony KE i Polski, broniąc stanowczo decyzji o utrzymaniu kontroli.
„Skutecznie zwalczyliśmy nielegalną migrację, ale musimy nadal to robić, aby bardzo szybko nie dochodziło do sytuacji przeciążenia” – stwierdził cytowany przez RMF24 Dobrindt. Jego zdaniem system unijny jest niewydolny, a Niemcy muszą przejmować odpowiedzialność za kraje posiadające zewnętrzne granice UE.
„Powiedziałem bardzo wyraźnie KE, że jesteśmy elastyczni” – powiedział Dobrindt, podkreślając jednocześnie, że dał „jasno do zrozumienia, jak bardzo uważam za konieczne utrzymanie kontroli na granicach i niewysyłanie fałszywych sygnałów do świata”.