Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego wprowadzono, a następnie przedłużono tymczasowe kontrole na granicach z Niemcami i Litwą?
  • Ilu osobom odmówiono wjazdu do Polski?
  • Co stanowiło najczęstsze powody zakazu wjazdu do Polski?
  • Ilu przestępców udało się zatrzymać?
  • Jakie oceny i rekomendacje dotyczące skuteczności oraz dalszych działań przedstawiają eksperci zajmujący się bezpieczeństwem?

W ciągu pół roku 924 cudzoziemców nie zostało wpuszczonych do Polski w efekcie kontroli na granicach z Niemcami i Litwą, które 7 lipca ubiegłego roku wprowadził polski rząd. 505 obcokrajowców zatrzymano i nie przepuszczono na granicy z Litwą, a 419 – od strony Niemiec. Na czele listy są Ukraińcy (126 obywateli tego państwa nie wjechało do Polski), a za nimi Hindusi (90) oraz obywatele Uzbekistanu (66). Kolejne miejsca zajmują Białorusini i Rosjanie.

Jakie były powody zakazu wjazdu do Polski? Najczęściej brak dokumentów podróży (543 osoby) oraz brak ważnej wizy (282). Kolejnych 70 osób przekroczyło okres legalnego pobytu w naszym kraju w ramach ruchu bezwizowego. To maksymalnie 90 dni w ciągu 180 dni.

Czytaj więcej

Polska powstrzymuje Niemcy. Kulisy międzynarodowej wojny na granicy

Najbardziej problematyczne są jednak osoby zatrzymane na granicy „z innych powodów” – było ich 29. To osoby niepożądane w Polsce i strefie Schengen, w tym przestępcy z wyrokami. Wśród nich są także Polacy. – 25 osób figurowało w europejskich oraz krajowych bazach danych z wpisami dotyczącymi odmowy wjazdu. Pozostałe cztery przypadki dotyczyły cudzoziemców nieposiadających dokumentacji uzasadniającej cel i warunki pobytu, bądź uznanych za osoby stanowiące zagrożenie dla porządku publicznego, bezpieczeństwa wewnętrznego, zdrowia publicznego lub stosunków międzynarodowych jednego lub więcej państw UE – mówi „Rzeczpospolitej” mjr SG Anna Sobieska-Tekień, rzeczniczka Komendanta Głównego Straży Granicznej. To m.in. poszukiwani listami gończymi przez polskie organy ścigania, osoby podejrzane o kradzieże pojazdów, fałszowanie dokumentów oraz przemyt towarów. 

Zdaniem MSWiA „zidentyfikowanie 29 osób figurujących w systemach jako zagrażające bezpieczeństwu państwa” jest „sukcesem operacyjnym” i potwierdza „zasadność przywróconych kontroli” na granicach.

Ruch graniczny w Polsce

Ruch graniczny w Polsce

Foto: PAP

– Nie są to ogromne liczby, ale z punktu naszego bezpieczeństwa mogą być istotne – ocenia gen. Adam Rapacki, były wiceszef polskiej policji i wiceminister spraw wewnętrznych. Jego zdaniem służby powinny jednak działać wielotorowo, w tym w głębi kraju, a nie tylko skupiać „całe swe siły na granicach”. – To nie wystarczy. Granice to oczywiście pierwsze sito, ale musimy bardzo mocno wchodzić w struktury cudzoziemskie w całym kraju i rozpracowywać je, by prewencyjnie zapobiegać przestępstwom, a nie wyłapywać tych, którzy ich dokonali. Powinno się to zaczynać od dzielnicowych, przez osobowe źródła informacji w diasporach migrantów, aż po działania operacyjne – wylicza gen. Rapacki. W Polsce legalnie przebywa już ponad 2 mln obcokrajowców. 

W efekcie tych kontroli kilka dni temu na granicy z Litwą wpadł obywatel Rumunii, który w busie przewoził ponad 60 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 3 mln zł, w innym samochodzie – Polak – z 30 kg metamfetaminy (tzw. kryształy) o wartości ponad 500 tys. euro. Na litewskiej granicy w ciągu pół roku zatrzymano ponad 50 kurierów przewożących nielegalnych imigrantów. To spore sukcesy.

Ochrona granic nie wystarczy. Musimy bardzo mocno wchodzić w struktury cudzoziemskie w całym kraju i rozpracowywać je, by prewencyjnie zapobiegać przestępstwom, a nie wyłapywać tych, którzy ich dokonali

gen. Adam Rapacki

Drugie sito na granicach wewnętrznych

Polska od 2021 r. prowadzi stałą fizyczną kontrolę granicy z Białorusią wspomaganą elektroniką, w którą zaangażowane są tysiące funkcjonariuszy – Straży Granicznej, wojska i policji, która kosztuje nasz budżet ok. 2,5 mld zł rocznie. Mimo coraz lepszych zabezpieczeń, niektórym nielegalnym migrantom udaje się przedostać przez zieloną granicę i ruszyć w stronę Europy, głównie do Niemiec. Pomagają im w tym kurierzy – parają się tym głównie Ukraińcy i Gruzini. Tymczasowe kontrole na granicy z Niemcami mają być tzw. drugim sitem. W przypadku Litwy celem było ograniczenie napływu nielegalnych imigrantów, którzy z Białorusi, okrężną drogą, przez ten kraj chcieli dostać się do Polski i stąd dalej – do państw UE. Proceder nasilił się w efekcie uszczelnienia polsko-białoruskiej granicy m.in. wzmocnienia zapory i dodatkowych kamer, a także wprowadzenia rok temu zawieszenia prawa do azylu dla obcokrajowców, przedostających się do Polski od strony Białorusi.

Przywrócenie tymczasowych kontroli na dwóch granicach wewnętrznych UE od strony Litwy i Niemiec – które decyzją Sejmu przedłużono właśnie o kolejne pół roku – to dodatkowa ogromna operacja logistyczna i kadrowa dla polskich służb. „Widząc wymierne rezultaty w walce ze szmuglerami i osobami zajmującymi się handlem ludźmi, zdecydowano o systematycznym przedłużaniu kontroli, obecnie do października 2026 r. Działania te będą kontynuowane tak długo, aż zyskamy całkowitą pewność, że nasze granice są trwale zabezpieczone”– uzasadniło nam MSWiA powody decyzji. 

Czytaj więcej

Uszczelnienie niemieckiej granicy uderzy w Polskę rykoszetem

Na polsko-niemieckim odcinku znajdują się aż 52 przejścia graniczne (na 16 z nich można przekroczyć granicę) w przypadku Litwy – 13 punktów. Strażników granicznych (delegowanych rotacyjnie z innych regionów kraju) wspierają policjanci, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej i Żandarmerii Wojskowej. 

Znaczenie odgrywa tu także polityka. Według naszych nieoficjalnych informacji kontrole będą utrzymywane tak długo, jak Niemcy nie wycofają się ze swoich kontroli, które monitorują wjazd do ich kraju od strony Polski. Nasi zachodni sąsiedzi wprowadzili je, gdyż obawiali się „przepychania migrantów” z Polski do RFN. Jak ujawniła „Rz” wprowadzenie kontroli przez Polskę miało przede wszystkim zablokować zawracanie nielegalnych migrantów przez stronę niemiecką do naszego kraju. 8 maja 2025 r. Niemcy zmieniły bowiem politykę azylową – przestały przyjmować wnioski o ochronę międzynarodową od cudzoziemców, którzy przybyli na terytorium Niemiec z innego państwa członkowskiego.

Ochrona czasowa cudzoziemców w UE

Ochrona czasowa cudzoziemców w UE

Foto: PAP

Kontrole na granicach z Niemcami i Litwą są wyrywkowe. Służby wyznaczają samochody do sprawdzenia, często także jest to sygnał służb z głębi kraju. 

– Bezpieczeństwo kosztuje. Niewątpliwie na jego realizację idą ogromne środki – dodaje gen. Rapacki. Jego zdaniem rząd musi patrzeć na nie racjonalnie i wraz ze służbami powinien badać efektywność utrzymania kontroli wewnętrznych.– I w dłuższej perspektywie zdecydować, czy to mądrze i efektywnie wydany pieniądz – dodaje były wiceszef MSWiA.

78 tysięcy

tylu funkcjonariuszy Straży Granicznej zaangażowano w kontrole na granicy z Niemcami i Litwą

Koszty kontroli granicznych? Wysokie, ale niejawne

Jakie są koszty utrzymania kontroli na granicy Niemiec i Litwy? Nie uzyskaliśmy takich informacji.

– Utrzymanie wysokiego poziomu bezpieczeństwa wiąże się z wyzwaniem logistycznym oraz kadrowym dla Straży Granicznej – przyznaje major Anna Sobieska-Tekień. I wylicza: – Niezbędne jest doposażenie punktów kontrolnych, ale przede wszystkim zapewnienie funkcjonariuszom właściwych warunków pełnienia służby. Wydatkowane środki przeznaczone są m.in. na zapewnienie mobilności patroli, a więc na paliwo, infrastrukturę, niezbędne wyposażenie indywidualne funkcjonariuszy. 

Od lipca 2025 r. w działania te zaangażowano przeszło 78 tys. funkcjonariuszy Straży Granicznej. Specjalny dodatek graniczny dla funkcjonariuszy Straży Granicznej ochraniających granicę polsko-białoruską, rosyjską i ukraińską wynosi 584 zł miesięcznie. Nie udzielono nam odpowiedzi na pytanie, czy tyle samo otrzymują funkcjonariusze na granicach tymczasowych Niemiec i Litwy. 

Czytaj więcej

Lawinowy wzrost. Grupa z Ameryki Południowej coraz częściej dokonuje przestępstw w Polsce. Ustalenia „Rzeczpospolitej”

Resort uważa, że kontrole na granicy z Niemcami i Litwą mają sens. „Przywrócenie tymczasowej kontroli granicznej w lipcu 2025 r. stanowi kluczowy element strategii bezpieczeństwa państwa, realizowany w ścisłym porozumieniu z naszymi unijnymi partnerami. Efektywność tych działań ma charakter wielowymiarowy”– podkreśla MSWiA. Dodaje, że „stała obecność służb na granicach z Niemcami i Litwą skutecznie paraliżuje bowiem szlaki przerzutowe grup przestępczych, uderzając bezpośrednio w podmioty trudniące się nielegalnym transportem osób. Prewencja oraz tymczasowe kontrole to skuteczna zapora dla grup migrantów i handlarzy ludźmi. Dzięki tym działaniom utrzymujemy pełną szczelność granic i gwarantujemy skuteczność służb w walce z przestępczością graniczną”.