Wśród tych, którzy zadeklarowali chęć emigracji, 47 procent jest motywowana chęcią osiągnięcia wyższego standardu życia i lepszych zarobków, 14 procent chciałaby mieć większe możliwości awansu zawodowego, a 12 procent wskazuje potrzebę lepszej ochrony socjalnej.
Jak twierdzi VTsIOM, jako przyczynę chęci emigracji badani mogli wybrać wiele odpowiedzi, ale nie było wśród nich powodów politycznych - np. niezgody z polityką rosyjskiego rządu.
Łączna liczba osób, które chcą wyemigrować, 11 procent, pozostaje w ostatnich latach bez większych zmian. Swój szczyt osiągnęła w 1996 roku, gdy o emigracji myślało 16 procent Rosjan. Wzrosła tez przejściowo podczas zmiany prezydencji - gdy w 1990 roku Borysa Jelcyna zastąpił Władimir Putin.
Jak podkreślają badacze z VTsIOM, mimo że 11 procent ankietowanych wyraża chęć wyjazdu, to najczęściej chęć ta pozostaje w sferze werbalnej, realizuje ją niewiele osób.
Jednak według Aleksieaj Grażdankina, zastępcy dyrektora niezależnego ośrodka badawczego Centrum Lewady, 11 procent to bardzo duża liczba, nawet jeśli kraj opuści w rzeczywistości zaledwie 1 procent. Potencjalni emigranci bowiem to z zasady ludzie młodzi i dobrze wykształceni, mieszkańcy Moskwy i kilku największych aglomeracji. Według Grażdankina mieszkańcom mniejszych miast brakuje zasobów i umiejętności zawodowych niezbędnych na emigracji.
Raport VTsIOM nie przedstawia żadnych korelacji między poglądami politycznymi a stosunkiem do emigracji. Wyniki sondażu niezależnego Centrum Lewady, przedstawione na początku tego miesiąca, wskazują zbliżoną liczbę Rosjan, którzy myślą o emigracji - 87 procent.
Najnowszy sondaż VTsIOM przeprowadzono między 28-29 czerwca wśród 1600 osób w 130 miastach i miasteczkach w 42 regionach Rosji. Dało to margines błędu 3,4 pkt proc.