Wiele z dzieł ma na razie pozostać w Niemczech, do momentu gdy uda się zidentyfikować ich prawowitych właścicieli.

Dyrektor muzeum w Bernie Christoph Schaeublin oświadczył dziś podczas konferencji w Berlinie, że placówka przyjmie spadek od Gurlitta. - Jednak żadne z dzieł, co do których istnieje podejrzenie, że zostały złupione, nie zawiśnie w muzeum - powiedział Schaeublin.

Szwajcarskie muzeum zobowiązało się do współpracy z niemieckimi władzami w celu zapewnienia, że "wszystkie obrazy z kolekcji Gurlitta, które zostały zrabowane, wrócą do prawowitych właścicieli".

Gurlitt, syn nazistowskiego handlarza dzieł sztuki i marszanda Adolfa Hitlera, zgromadził kolekcję wartą ponad miliard euro. W skład kolekcji wchodzą m.in. obrazy Picassa i Moneta.

Gurlitt, który zmarł w maju, uczynił muzeum w Bernie "jedynym spadkobiercą" przechowywanych przez siebie dzieł. Czytaj więcej.

W lutym 2012 roku w mieszkaniu Gurlitta w Monachium odkryto ponad 1200 obrazów, z których wiele uważa się za skradzione przez nazistów w czasie wojny.