Reklama

Grecja między populizmem a żądaniami Brukseli

Grecki rząd po raz pierwszy buntuje się przeciwko wierzycielom z UE i MFW. To może otworzyć drogę do władzy populistom.
Lider populistycznej partii SYRIZA Aleksis Cipras już za trzy miesiące może być premierem Grecji. Ja

Lider populistycznej partii SYRIZA Aleksis Cipras już za trzy miesiące może być premierem Grecji. Jak będzie rządził? Nie wiadomo

Foto: AFP, Angelos Tzortzinis

W poniedziałek nad ranem głosami 155 deputowanych (w 300-osobowej izbie) parlament przyjął budżet na przyszły rok, który w ogóle nie uwzględnia zastrzeżeń Brukseli i Waszyngtonu. Ustawa finansowa zakłada optymistyczny scenariusz wzrostu (o 2,9 proc.) i jednocześnie przewiduje zasadnicze cięcia podatków (np. o 30 proc. od paliwa grzewczego). Mimo to dokument zakłada bardzo niewielki (0,2 proc. PKB) deficyt budżetowy.

Tyle że zdaniem wierzycieli, których przedstawiciele (tzw. Trojka) byli w poniedziałek w Atenach, te założenia są wzięte z sufitu. Unijni eksperci uważają, że Grecja nadal powinna ograniczać wydatki (m.in. tnąc emerytury i dodatki pracownicze), aby opanować kolosalny (175 proc. PKB) dług kraju. Od 2010 r. UE i MFW przekazały Grecji aż 240 mld euro pomocy w zamian za radykalne reformy oszczędnościowe, które doprowadziły do spadku średnich dochodów Greków aż o 1/3 i wzrostu wskaźnika bezrobocia do 26 proc. osób w wieku produkcyjnym.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama