Towarzystwo zrzeszające miłośników słynnej grilowanej kiełbasy z Turyngii wywołało w zeszłym tygodniu gorące protesty, kiedy ogłosiło plany przeniesienia Bratwurst Museum do nowej siedziby w mieście Mühlhausen i zbudowania tam hotelu.

- Cieszę się, że postanowiono poszukać nowej lokalizacji muzeum - powiedział Josef Schuster, szef Centralnej Rady Żydów w Niemczech, w rozmowie z berlińskim dziennikiem "Tagesspiegel".

Rikola-Gunnar Lüttgenau z fundacji pamięci obozu koncentracyjnego Buchenwald powiedział, że plan przebudowy wykazał "brak wrażliwości i historycznej świadomości". Muzeum przeprosiło na swojej stronie internetowej za wcześniejszą zapowiedź budowy atrakcji turystycznej w miejscu związanym z "mrocznym rozdziałem historii Niemiec".

"Przepraszamy wszystkich tych, którzy odbierali nasze działania jako trywializujące lub relatywizujące zbrodnie narodowego socjalizmu, i których ideologiczne i religijne uczucia zostały urażone" - napisano w oświadczeniu.

Około 50 tys. osób rocznie odwiedza obecnie "Bratwurstmuseum", znajdujące się w pobliskiej miejscowości Holzhausen.

Teren w Mühlhausen w kraju związkowym Turyngia był niegdyś częścią obozu Buchenwald, w którym w latach 1937-1945 Niemcy więzili prawie ćwierć miliona osób. Liczbę ofiar szacuje się na 56 tys. Zostali oni albo zabici przez nazistów, albo zginęli z powodu chorób, zimna lub głodu.