Reklama

Zmienia się oblicze Ameryki

W Stanach Zjednoczonych mieszka już 50 milionów Latynosów. Wraz ze wzrostem ich liczby rośnie też ich polityczna siła

Publikacja: 25.03.2011 19:10

Zmienia się oblicze Ameryki

Foto: AFP

Korespondencja z Waszyngtonu

Przyrost liczby Amerykanów pochodzenia latynoskiego jest o wiele szybszy niż prognozowano. W ciągu dziesięciu lat wyniósł aż 43 proc., czyli ponad 15 milionów osób. Latynosem jest już co szósty Amerykanin. Jaki jest powód tak gwałtownego wzrostu liczebności hiszpańskojęzycznej społeczności?

– Wpływ na to miała zarówno imigracja, jak i to, że Latynosi to młoda populacja, w której wiele kobiet jest w wieku rozrodczym – tłumaczy „Rz" Vanessa Cardenas z waszyngtońskiego Center for American Progress. Wskazuje też, że Latynosi przeważnie mają więcej dzieci. Hiszpańskojęzyczna mniejszość nie skupia się już tylko w Teksasie, Kalifornii czy na Florydzie, ale osiedla się również w innych stanach Ameryki.

Biali mniejszością?

Szybko przybywa również Amerykanów pochodzenia azjatyckiego. Od 2000 roku ich liczba wzrosła z 10,2 mln do 14,7 mln. Azjaci stanowią 5 proc. populacji USA i są trzecią mniejszością. Drudzy są Afroamerykanie – ich liczba wzrosła o ponad 4 miliony i wynosi teraz ok. 40 milionów (12,2 proc. społeczności). A pierwsi Latynosi (16,3 proc.).

Jednocześnie zmniejsza się odsetek wciąż dominujących białych. W 2000 roku stanowili oni 69 proc., a w 2010 roku 64 proc. mieszkańców USA. Według szacunków urzędników w 2050 roku biali nie-Latynosi będą już stanowili w Ameryce tylko 46,3 proc. ludności. Nadchodzącą zmianę widać już teraz. Niemal jedna czwarta ogółu Amerykanów poniżej 18. roku życia jest pochodzenia latynoskiego. W niektórych stanach dzieci mniejszości etnicznych to 61 proc. uczniów, choć wśród dorosłych biali Amerykanie nadal stanowią 59 proc. W Kalifornii uczniowie z hiszpańskojęzycznej mniejszości stanowią 51 proc.

Reklama
Reklama

Nie tylko demokraci

Zmianie etnicznego oblicza Ameryki pilnie przypatrują się również politycy.

– Większość dzieci imigrantów urodziło się już w USA, więc będą miały prawo głosu. Wszyscy są ciekawi, jak to nowe pokolenie wpłynie w przyszłości na amerykańską politykę – mówi „Rz" Audrey Singer, ekspert ds. demografii w Brookings Institution.

Mniejszości mają bowiem ogromny wpływ na wyniki wyborów. Gdyby w 2008 roku głosowali tylko i wyłącznie biali, to w Białym Domu mieszkałby dziś John McCain. Poparło go bowiem 55 proc. białych wyborców (43 proc. wybrało Baracka Obamę). Afroamerykanie byli dużo bardziej jednomyślni: 95 proc. zagłosowało na pierwszego czarnoskórego kandydata na prezydenta. 31 proc. Latynosów poparło republikanina, a 66 proc. wybrało Obamę.

Demokraci cieszą się więc z wyniku spisu, ale zdaniem ekspertów ta radość może być przedwczesna. – W przeciwieństwie do czarnych, którzy w ostatnich wyborach głosowali mniej więcej tak samo w różnych regionach kraju, zdecydowanie popierając demokratów, Latynosi różnią się dużo bardziej – tłumaczy „Rz" znany komentator polityczny Michael Barone. – W Kalifornii, podobnie jak biali, są wielkimi zwolennikami demokratów. W Teksasie poparcie dla Partii Demokratycznej jest już wśród nich dużo mniejsze, a Latynosi na Florydzie popierają bardziej republikanów – dodaje Barone.

Do niektórych pomysłów Partii Republikańskiej bliżej może być zwłaszcza tym Latynosom, którzy są głęboko wierzącymi katolikami, a także mieszkającym na Florydzie Kubańczykom. – Nie można zakładać, że wszyscy Latynosi będą popierać demokratów. Wielu członków naszej społeczności, zwłaszcza ci dłużej mieszkający w takich miejscach jak Teksas, staje się konserwatystami – mówi „Rz" Vanessa Cardenas. Według niej republikanom trudniej jest teraz zyskać głosy Latynosów z powodu promowanej przez nich wcześniej antyimigracyjnej polityki. – Pewne jest jednak to, że skoro mieszkamy już praktycznie w całej Ameryce, to wszyscy kandydaci w wyborach będą musieli poświęcać nam dużo więcej uwagi niż dotychczas.

Społeczeństwo
Wznowiono pracę największej elektrowni jądrowej na świecie. Nie działała 15 lat
Społeczeństwo
Tysiące osób na ulicach duńskich miast. Nie chcą oddać USA Grenlandii
Społeczeństwo
Sondaż: Niemal co trzeci Kanadyjczyk obawia się najazdu USA
Społeczeństwo
Dr Mateusz Kłagisz: Iran z okresu monarchii też był krajem niesprawiedliwym
Społeczeństwo
Korea Płd.: W XXI wieku „zniknęło” niemal 58 proc. uczniów I klas szkół podstawowych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama