Reklama
Rozwiń
Reklama

PAN w marcu wybierze prezesa

Najważniejsza polska korporacja uczonych zmieni prezesa. Nie będzie już kandydował jej obecny szef prof. Michał Kleiber.

Aktualizacja: 03.02.2015 21:47 Publikacja: 03.02.2015 20:15

Prof. Mirosława Marody jest jednym z dwóch kandydatów na prezesa PAN

Prof. Mirosława Marody jest jednym z dwóch kandydatów na prezesa PAN

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek

Wybór prezesa Polskiej Akademii Nauk nastąpi w marcu, a termin składania kandydatur minął 30 stycznia. – Komisja otworzy koperty 9 lutego i do tego czasu nie mogę podawać nazwisk – mówi rzecznik PAN Mieczysław Grabianowski. „Rzeczpospolita" ustaliła jednak nieoficjalnie, że kandydatów jest dwóch. To profesorowie Mirosława Marody i Jerzy Duszyński.

Prof. Marody jest socjologiem, wykładowcą UW i wiceprezesem PAN. Gdyby ją wybrano, po raz pierwszy od początku lat 90. akademią pokierowałby humanista. Dlatego nieco bardziej prawdopodobny wydaje się wybór prof. Duszyńskiego. Jest biologiem molekularnym, a prezesem o mało nie został już w październiku ubiegłego roku podczas posiedzenia zgromadzenia ogólnego PAN, skupiającego uczonych o największych osiągnięciach.

Kontrkandydatem prof. Duszyńskiego był wówczas obecny prezes PAN prof. Michał Kleiber, specjalista z zakresu informatyki. Prof. Duszyński nieznacznie wygrał, jednak do wyboru nie doszło, bo potrzebne jest zdobycie większości bezwzględnej, a oddano zbyt wiele głosów nieważnych lub wstrzymujących się.

Kandydowanie prof. Kleibera wzbudziło spore kontrowersje, które opisywaliśmy już w „Rzeczpospolitej". Ustawa o PAN ogranicza pełnienie funkcji prezesa do dwóch kadencji, które prof. Kleiber już odbył. Weszła w życie w 2010 r., zastępując ustawę, w której był podobny przepis.

Prof. Kleiber uznał jednak, że z powodu zmiany ustawy kadencje należy liczyć od początku. Przedstawił opinie konstytucjonalistów potwierdzające ten tok myślenia. Sęk w tym, że opinią prawną zawierającą odwrotny wniosek dysponowali jego przeciwnicy.

Reklama
Reklama

– Tamtą decyzję podjąłem dosłownie w ostatniej chwili. Miałem zupełnie inne plany, związane z działalnością naukową, ale prawie 80 wyjątkowo szanowanych przeze mnie osób podpisało się pod moim zgłoszeniem – wyjaśnia prof. Kleiber. – Ponieważ w naszym środowisku są jednak głosy, że nie było w historii akademii podobnego przypadku, niejako z satysfakcją przyjmuję sytuację taką, jaka jest – dodaje.

Prof. Kleiber nie kandyduje jednak również dlatego, że w styczniu został wiceprezesem Europejskiej Akademii Nauk i Sztuk. Ma ona siedzibę w Salzburgu, a wśród kilkuset jej członków jest m.in. 29 noblistów. – Nie ubiegałem się szczególnie o to stanowisko, propozycję dostałem od ustępujących władz – relacjonuje prof. Kleiber. Dodaje, że w europejskiej organizacji chce się zająć m.in. wypracowaniem stanowiska dotyczącego zmian klimatycznych i ochrony prywatności w kontekście rozwoju komunikacji elektronicznej.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Społeczeństwo
Wielka awaria energetyczna na Pomorzu. Bez prądu mieszkańcy kilku powiatów
Społeczeństwo
MSZ odradza podróże do tego kraju. „Niebezpieczeństwo zawieszenia lotów”
Społeczeństwo
Śnieżyce i silny mróz. Synoptycy nie mają dobrych wiadomości dla Polaków
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama