Przewrócili mnie na ziemię, skuli ręce kajdankami i wciągnęli do pokoju” – wspomina Tomasz Dzieran „Drago”. Był luty 1982 r. 21-letni Dzieran, etatowy działacz łódzkiej Solidarności, nie pogodził się z wprowadzonym dwa miesiące wcześniej stanem wojennym i próbował zagrzewać rodaków do oporu. Za powielanie i kolportaż ulotek „szkalujących władze PRL” został wkrótce skazany przez sąd wojskowy na trzy lata więzienia. „Komuniści próbowali dosłownie wszystkiego, by nas złamać” – opowiada w wywiadzie rzece „Mój przyjaciel Drago”.