W siedzibie Biura Rzecznika Praw Dziecka czynności operacyjne przeprowadzili agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Informację o przeszukaniu w instytucji potwierdził Wirtualnej Polsce rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych, Jacek Dobrzyński.
Akcja CBA w Biurze Rzecznika Praw Dziecka. Prokuratura wydała nakaz
– Agenci CBA działają na polecenie Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. Zabezpieczają w tym momencie materiały na potrzeby śledztwa, ale o szczegóły proszę pytać prokuraturę – przekazał Jacek Dobrzyński w wypowiedzi dla Wirtualnej Polski. Organy ścigania nie ujawniły dotąd dokładnego zakresu prowadzonego postępowania ani ewentualnych zarzutów.
Prokuratura: Śledztwo ws. przekroczenia uprawnień
Jak przekazała Prokuratura Okręgowa w Szczecinie, 2 października wszczęto śledztwo w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa przez Rzecznika Praw Dziecka polegającego na przekroczeniu uprawnień i fałszywego oskarżenia.
- Czynność przeszukania biura RPD w Warszawie została zlecona CBA, w ramach pomocy prawnej – zaznaczyła prok. Szozda. - Przeszukanie miało na celu ujawnienie rzeczy mogących stanowić dowód w tym śledztwie – wyjaśniła rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Szczecinie prok. Julia Szozda.
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez RPD dotyczyło interwencji RPD wobec rodziny z warszawskiej Białołęki.
Monika Horna-Cieślak: Organom zostały wydane wszystkie dokumenty
Do sprawy odniosła się bezpośrednio Monika Horna-Cieślak. W wydanym oświadczeniu opublikowanym na platformie X wyjaśniła, że czynności prowadzone przez służby mają bezpośredni związek z głośną sierpniową interwencją na warszawskiej Białołęce, w której uczestniczyła osobiście. Rzecznik poinformowała, że jej urząd w pełni współpracuje ze śledczymi i przekazał organom ścigania kompletną dokumentację dotyczącą tego zdarzenia, działając przy tym ściśle według obowiązujących procedur prawnych.
Kim jest Monika Horna-Cieślak? Przebieg kadencji RPD
Urząd Rzecznika Praw Dziecka od niespełna trzech lat sprawuje Monika Horna-Cieślak, wybrana na to stanowisko przez Sejm RP. Przed objęciem funkcji publicznej przez 11 lat związana była z działalnością w Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Jako ekspertka uczestniczyła m.in. w pracach nad nowelizacją przepisów dotyczących ochrony małoletnich, określaną jako tzw. ustawa Kamilka.
Czytaj więcej
Po ponad dwóch latach od tragedii Sąd Okręgowy w Częstochowie wydał wyrok w sprawie doprowadzenia do śmierci ośmioletniego Kamila. Ojczym dziecka D...
Działania służb zbiegły się w czasie z doniesieniami medialnymi dotyczącymi funkcjonowania urzędu w ostatnich miesiącach. Na początku czerwca br. kontrowersje wzbudziło pismo skierowane przez Biuro RPD do lokalnej lodziarni w Pszczynie. W efekcie wystąpienia instytucji przedsiębiorca zakończył prowadzoną od 25 lat akcję przyznawania darmowych lodów uczniom uzyskującym świadectwa z czerwonym paskiem. Biuro argumentowało stanowisko ryzykiem wywoływania presji oraz wykluczenia wśród dzieci, co spotkało się z publiczną krytyką m.in. ze strony minister edukacji Barbary Nowackiej.
Doniesienia pracowników i głośna interwencja na Białołęce
W tym samym miesiącu TVN24 opublikowało relacje blisko 20 byłych oraz obecnych współpracowników instytucji, wskazujących na nieprawidłowości w organizacji pracy. W opisywanych skargach pojawiały się zarzuty dotyczące nadmiernego obciążenia obowiązkami, stałej kontroli oraz presji psychicznej. W odpowiedzi przedstawiciele RPD wskazali, że do urzędu nie wpłynęły formalne pozwy o mobbing, a samo zatrudnienie w instytucji zwiększyło się z 72 do ponad 160 etatów.
Czytaj więcej
W Biurze Rzecznika Praw Dziecka dochodziło do poważnych naruszeń praw pracowniczych – wynika z ustaleń TVN24. Portal opublikował reportaż odsłaniaj...
Kolejne zastrzeżenia wywołała sierpniowa interwencja osobista Moniki Hornej-Cieślak na warszawskiej Białołęce, opisana przez serwis Zero.pl. Rzecznik zgłosiła policji zdarzenie z udziałem matki i dziecka na ulicy, co w konsekwencji doprowadziło do czasowego umieszczenia dzieci w placówce opiekuńczej. Postanowienie to zostało następnie uchylone przez sąd rodzinnym, który nakazał natychmiastowy powrót małoletnich do domu, oceniając zastosowane środki jako rażąco nieproporcjonalne i noszące cechy przemocy instytucjonalnej.