Naukowcy z Harvard T.H. Chan School of Public Health przeanalizowali dane niemal 150 tys. dorosłych, które były zbierane przez trzy dekady. Badacze sprawdzali, ile czasu poświęcali oni na trening siłowy oraz ćwiczenia aerobowe. Wyniki badania, opublikowanego na początku czerwca w „British Journal of Sports Medicine”, pokazują, że wcale nie trzeba spędzać wielu godzin na siłowni, aby odnieść korzyści zdrowotne. 

Czytaj więcej

„Ozempikowy rozwód” coraz częstszy. Leki na otyłość mogą zmieniać związki

Tyle należy ćwiczyć tygodniowo, aby móc cieszyć się długowiecznością

Uczestnicy badania brali udział w trzech długoterminowych projektach badawczych i okresowo wypełniali kwestionariusze dotyczące tego, ile czasu poświęcali każdego tygodnia na ćwiczenia oporowe i aktywność aerobową.

Po przeanalizowaniu wyników okazało się, że osoby wykonujące ćwiczenia oporowe przez 90–120 minut tygodniowo miały o 13 proc. niższe ryzyko przedwczesnej śmierci z dowolnej przyczyny w porównaniu z uczestnikami, którzy w ogóle nie trenowali siłowo. Ryzyko śmierci z powodu chorób serca było w tej grupie niższe o 19 proc., a z powodu chorób neurologicznych, takich jak choroba Alzheimera, aż o 27 proc. Do treningu oporowego zaliczono podnoszenie ciężarów, pompki, przysiady i wykroki.

Czytaj więcej

Astronauci będą mogli produkować leki w kosmosie. Właśnie opracowano metodę

Najwięcej korzyści zapewnia łączenie różnych rodzajów ruchu

Najniższe ryzyko śmierci zaobserwowano wśród osób, które łączyły ćwiczenia siłowe z aktywnością aerobową, taką jak chodzenie, bieganie, pływanie, jazda na rowerze lub gra w tenisa. Połączenie tych dwóch rodzajów treningu wiązało się nawet z o 45 proc. niższym ryzykiem śmierci w porównaniu z osobami, które nie wykonywały żadnego z tych rodzajów aktywności.

Eksperci podkreślają, że ćwiczyć siłowo można także w domu, korzystając z taśm oporowych lub butelek z wodą. Co istotne, ćwiczeń nie trzeba wykonywać jednorazowo. Można podzielić je na kilka krótszych sesji w ciągu tygodnia.