„Za zasadne należy uznać wprowadzenie dodatkowego źródła finansowania dla gmin turystycznych, bowiem ponoszą one dodatkowe wydatki, związane m.in. z organizacją przybycia i pobytu turystów” – uważa Rada Miasta Zakopane. Wniosła do Sejmu petycję dotyczącą wprowadzenia nowej daniny: opłaty turystycznej.
Czytaj więcej
Porównywarka Rankomat.pl przeanalizowała, ile w tym roku trzeba wydać na urlop w sześciu najpopularniejszych miejscach wakacyjnych za granicą i oś...
Już teraz miejscowości cieszące się zainteresowaniem turystów mogą nakładać na nich specjalne opłaty: miejscowe (zwane też klimatycznymi) lub uzdrowiskowe. I rzeczywiście, Zakopane od lat inkasowało opłatę miejscową w wysokości 2 zł za każdą rozpoczętą dobę pobytu. Pobierana ona była przez hotelarzy i właścicieli pensjonatów, a następnie odprowadzana do urzędu miasta. Problemy zaczęły się, gdy przed dekadą sprzeciwił się temu Bogdan Achimescu, profesor krakowskiej ASP i miłośnik gór.
Spór sądowy w sprawie opłaty miejscowej w Zakopanem ciągnął się od 10 lat
Podczas pobytu w Zakopanem zakwestionował pobór opłaty, bo powietrze w mieście wydało mu się zanieczyszczone. Jak zauważył, zgodnie z rządowym rozporządzeniem, opłata miejscowa może być pobierana tylko w strefie, w której powietrze spełnia wyśrubowane normy. Zaś w tamtym czasie cała strefa małopolska zakwalifikowana była przez Generalny Inspektorat Ochrony Środowiska do niskiej klasy C.
Profesor ASP rozpoczął długą batalię prawną, w której wspierany był przez fundację ClientEarth Prawnicy dla Ziemi. Sprawa dotarła aż do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który 1 kwietnia 2025 r. uznał opłatę miejscową za nielegalną.
Czytaj więcej
Zakopane nie miało podstaw prawnych do podjęcia uchwały w sprawie opłaty miejscowej pobieranej od turystów.
Stolica polskich Tatr tak łatwo się jednak nie poddała. 12 kwietnia poinformowała, że obowiązek zapłaty znów obowiązuje, tyle że w nieco niższej kwocie – 1,90 zł za dobę, a podstawą prawną jest nowa uchwała rady miasta przyjęta w marcu. Gdy okazało się, że uchylić może ją Regionalna Izba Obrachunkowa w Krakowie, władze miasta pod Giewontem uznały, że opłata turystyczna wynosi jednak 2 zł, na mocy jeszcze innej uchwały z 2013 r., która nie została jeszcze uchylona przez sąd.
za dobę wynosi opłata miejscowa wciąż pobierana w Zakopanem
Jeszcze wcześniej zakopiańscy radni zaczęli lobbować za przyjęciem nowego rozwiązania: właśnie opłaty turystycznej. Petycję, która niedawno została zarejestrowana w Sejmie, burmistrz wysłał na podstawie uchwały rady miasta.
Co z niej wynika? Zdaniem radnych, oprócz opłaty miejscowej i uzdrowiskowej do porządku prawnego powinna być wprowadzona także opłata turystyczna. Miałaby być nakładana przez rady miasta „w przypadku braku możliwości poboru opłaty miejscowej lub uzdrowiskowej” we wszystkich miejscowościach, w których istnieje baza hotelarska i wynosić maksymalnie 2,65 zł za dobę.
Zdaniem Zakopanego opłata byłaby rekompensatą za koszty utrzymania infrastruktury
Jak to argumentują radni spod Giewontu? Ich zdaniem miejscowości turystyczne, zmagające się co roku z nawałem przyjezdnych, muszą ponosić większe wydatki na infrastrukturę. – Przez część turystów opłata miejscowa jest traktowana jak podatek, który trafia do czyjejś kieszeni i ktoś się na nim bogaci. To jednak nic innego jak rekompensata dla gminy za nadmierną eksploatację. Zakopane jest miastem 25-tysięcznym, odwiedzanym latem przez 4–5 mln osób. Powoduje to eksploatację dróg, chodników, wydatki na odbiór śmieci i inne koszty, które pokrywają mieszkańcy, a nie wszyscy to przedsiębiorcy z branży turystycznej – mówi zakopiański radny Tymoteusz Mróz.
Bez cienia przesady można powiedzieć, że w Zakopanem jest już czyste powietrze, choć wciąż staramy się, by było jeszcze lepsze
Zaznacza, że w ostatnich latach jego miasto wykonało tytaniczną pracę, by powietrze w było lepszej jakości. – Obecnie w praktyce nie mamy przekroczeń norm. Bez cienia przesady można powiedzieć, że w Zakopanem jest już czyste powietrze, choć wciąż staramy się, by było jeszcze lepsze. Problem w tym, że zgodnie z obowiązującymi przepisami dotyczącymi opłaty miejscowej, normy czystości powietrza musi spełniać cała strefa obejmująca Małopolskę, w której znajduje się Zakopane, na którą niestety nie mamy wpływu – dodaje.
Za pomysłem wprowadzenia opłaty turystycznej lobbuje nie tylko Zakopane. Wielokrotnie w tej sprawie występował też Kraków, również borykający się z problemem zanieczyszczeń powietrza. Po raz ostatni krakowscy radni przekazali rezolucję w tej sprawie do rządu w październiku 2024 r.
Opłata turystyczna może osłabić presję na lokalne władze, by dbały o ekologię – ostrzega ekspertka
Czy nowa danina to na pewno dobry pomysł? Zdaniem Kamili Drzewickiej, starszej prawniczki w ClientEarth Prawnicy dla Ziemi, „pomysł wprowadzenia ogólnopolskiej opłaty turystycznej, niezależnej od jakości powietrza, wydaje się uzasadniony w kontekście potrzeb finansowych miejscowości turystycznych”. – Jednak warto pamiętać, że w sytuacji, gdy jakość powietrza w większości kraju pozostawia wiele do życzenia, opłata klimatyczna pełni ważną rolę. To nie tylko źródło dochodów i narzędzie mobilizujące samorządy do poprawy stanu środowiska, lecz także gwarancja dla turystów, że w danym miejscu mogą liczyć na „zdrowy” wypoczynek – podkreśla.
Czytaj więcej:
W świetle orzecznictwa NSA Zakopane nie może pobierać od turystów opłaty miejscowej – podkreśla Kamila Drzewicka, prawniczka w fundacji ClientEarth...
Pro
I dodaje, że zniesienie wymogu spełnienia podstawowych standardów środowiskowych przez miejscowości turystyczne osłabiłoby zarówno mechanizmy gwarantujące jakość wypoczynku, jak i presję na lokalne władze, by dbały o stan powietrza oraz środowiska.
Co z pomysłem Zakopanego zrobi Komisja ds. Petycji w Sejmie? Na jej rozpatrzenie ma trzy miesiące. W kwietniu zajęła się podobną petycją, dotyczącą opłaty miejscowej, na podstawie której postanowiła wysłać dezyderat do rządu. Odpowiedzi jeszcze nie ma.