Decyzja o odtworzeniu zniszczonych przed przeszło 80 laty zabytków zapadła jeszcze w 2018 roku. Była to inicjatywa prezydenta Andrzeja Dudy. I w pewnym sensie taką już pozostała: projektem kojarzonym przede wszystkim z PiS. Stąd narastające zaniepokojenie, że mimo specjalnej ustawy w tej sprawie przyjętej przez Sejm w 2021 roku projekt nie doczeka się realizacji po zmianie władzy jesienią 2023 roku. Obawy były tym większe, że po siedmiu latach od prezydenckiej inicjatywy przy placu Piłsudskiego dzieje się niewiele. Udało się jedynie odkopać zabytkowe piwnice pod Pałacem Saskim i przeprowadzić prace archeologiczne pod częścią szykowanych do odbudowy obiektów.