Reklama

Ujawniamy, jak Aleksander Łukaszenko umieścił agentów w Polsce

Dwóch agentów Mińska pod fałszywą tożsamością wjechało do Polski. Inwigilują białoruską opozycję – ustaliło śledztwo Białoruskiego Centrum Śledczego, Cyberpartyzantów i „Rzeczpospolitej”.
Ujawniamy, jak Aleksander Łukaszenko umieścił agentów w Polsce

Foto: EPA/TATYANA ZENKOVICH

Dzmitry P. i Maksim K., obywatele Białorusi, to oficjalnie właściciele założonej w grudniu 2022 r. łódzkiej spółki „A”, która miała zajmować się usługami IT i handlem samochodami. Ale za tymi fałszywymi danymi kryją się agenci wywiadu wojskowego GRU w Mińsku – Juryj K. i Michaił P.

Ich prawdziwą tożsamość i rolę odkryli niezależni dziennikarze z Białoruskiego Centrum Śledczego (Belarusian Investigative Center) wspierani przez Cyberpartyzantów (Belarusian Cyber Partisans – hakerów przeciwnych Aleksandrowi Łukaszence), którzy zdobyli dowody ich agenturalności. Dwójka działająca pod przykrywką to absolwenci białoruskiej Akademii MSW, którzy sześć i pięć lat temu zostali przeniesieni do jednostek Głównego Zarządu Wywiadu Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Białorusi.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama