Gdy dwa lata temu lider Umiarkowanej Partii Koalicyjnej (UPK) Ulf Kristersson próbował utworzyć rząd z Chadekami i Liberałami, brakowało mu 72 głosów, aby uzyskać większość w liczącym 349 deputowanych Riksdagu. W sukurs przyszedł wtedy przywódca skrajnie prawicowego ugrupowania Szwedzcy Demokraci Jimmie Akesson, który zdołał wprowadzić 73 posłów. Ze względu na odium wokół jego ugrupowania ustalono, że ugrupowanie do rządu nie wejdzie, tylko będzie wspierało jego prace w parlamencie. Ale Akesson postawił jeden warunek: radykalne ograniczenie imigracji.