Tusk: nie spoczniemy dopóki Polska nie będzie wolna od pogardy i nienawiści

Nie spoczniemy, dopóki nie będziemy pewni, że Polska, polski naród, będą wolne od pogardy i nienawiści, od kłamstwa, że już nigdy złe słowo nie zabije uczciwego człowieka - powiedział premier Donald Tusk. W Gdańsku trwają uroczystości upamiętniające piątą rocznicę śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

Publikacja: 13.01.2024 20:15

Donald Tusk i rodzina zamordowanego Pawła Adamowicza

Donald Tusk i rodzina zamordowanego Pawła Adamowicza

Foto: PAP/Andrzej Jackowski

- Paweł Adamowicz chciałby dzisiaj, żebyśmy wszyscy dzisiaj byli uśmiechnięci. To nie jest łatwe. Zebraliśmy się dzisiaj w naszym, także moim ukochanym mieście, po to, by przypomnieć całej Polsce i Europie o tym tragicznym zdarzeniu - powiedział premier Donald Tusk w Gdańsku. - Paweł chciałby tego i jesteśmy mu to winni, aby spotykając się co roku, w miejscu jego śmierci, abyśmy myśleli i mówili o przyszłości, nie tylko o tym, co się zdarzyło - dodał.

- Pięć lat temu, dosłownie kilka godzin po tym, jak dowiedzieliśmy się, że Paweł Adamowicz nie żyje, spotkaliśmy się nieopodal. Wtedy powiedziałem przez ściśnięte gardło, wszyscy mieliśmy oczy pełne łez, powiedziałem, że będę do końca życia pamiętał słowa jego i mojej ulubionej pieśni, w której wszyscy prosimy Boga, by uchronił nas od pogardy i nienawiści. Paweł swoją ofiarą pomaga uchronić każdego z nas z osobna, Gdańsk, ale też całą Polskę, od pogardy i nienawiści. Ta tragiczna i zdawałoby się bezsensowna śmierć nadała jednak bardzo głęboki sens temu przekonaniu, że, tak jak w jego marzeniach, Gdańsk i Polska mogą i muszą być miejscem dla ludzi, którzy wyzbyli się pogardy i nienawiści - mówił premier.

Czytaj więcej

Gdańsk pamięta. Uroczystości w piątą rocznicę zabójstwa Pawła Adamowicza

- Paweł by to na pewno nam wszystkim powiedział: nie możemy spocząć. Dzisiaj staje przed nami wielkie pytanie: w jaką stronę pójdzie nasz naród? Czy ulegniemy pogardzie, nienawiści, kłamstwu, czy przezwyciężymy ten dramatyczny moment w historii naszego kraju i czy to dziedzictwo Pawła Adamowicza okaże się silniejsze od zła, które rozpleniło się w ostatnich latach w naszej ojczyźnie? Pawle, przyrzekam tobie i myślę, że mogę to zrobić w imieniu nas wszystkich, że nie spoczniemy, dopóki nie będziemy pewni, że Polska, polski naród, będą wolne od pogardy i nienawiści, od kłamstwa, że już nigdy złe słowo nie zabije uczciwego człowieka. Przyrzekamy to tobie - zapewnił Donald Tusk.

W sobotę mija piąta rocznica zamachu na prezydenta Gdańska. Paweł Adamowicz został ugodzony kilka razy nożem przez Stefana Wilmonta podczas koncertu finałowego Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Ostrze zadało śmiertelne rany, sięgając m.in. serca. Prezydent zmarł następnego dnia po wielogodzinnej operacji w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym.

W niedzielę msza święta w intencji Pawła Adamowicza

Z kolei w niedzielę – w piątą rocznicę śmierci prezydenta w samo południe w gdańskiej Bazylice Mariackiej odbędzie się msza święta w intencji śp. Pawła Adamowicza. O godz. 13:30 zaplanowano odsłonięcie ławeczki Pawła Adamowicza na Wyspie Spichrzów.

A o godz. 17 odbędzie się „Wieczór dla Przyjaciela” w zimowym ogrodzie Europejskiego Centrum Solidarności. Do rozmowy zaproszone zostały osoby, które publicznie relacjonowały wydarzenia ze stycznia 2019 roku.

Będzie to między innymi Estera Flieger, dziennikarka, redaktorka naczelna pisma, ale także portalu NGO.pl. Zaproszono również doktor Annę Materską-Sosnowską, politolożkę, twórczynię Programu Przywództwa Społecznego w Studium Obywatelskim imienia Pawła Adamowicza. W dyskusji udział weźmie też Bogusław Chrabota, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej". Rozmowę poprowadzi Piotr Jacoń.

Dożywocie dla zabójcy Pawła Adamowicza. Apelacja ruszy jeszcze w styczniu

W marcu 2023 roku Stefan Wilmont (sąd pozwolił na podawanie jego nazwiska) został skazany na dożywocie za zabójstwo prezydenta Gdańska.

Czytaj więcej

Będzie dalszy ciąg sprawy zabójcy Pawła Adamowicza. "Kara jest zbyt surowa"

- Stefan Wilmont popełnił zbrodnię bez precedensu w dziejach powojennej Polski – mówiła sędzia Aleksandra Kaczmarek, przewodnicząca składu orzekającego podczas ogłoszenia wyroku. Podkreśliła, że zabójstwo prezydenta odbyło się na oczach tysięcy widzów i publiczności podczas imprezy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Sędzia tłumaczyła, że najistotniejsze w sprawie były motyw działania sprawcy, stan zdrowia psychicznego i jego poczytalności.

Wyrok nie jest prawomocny. Proces apelacyjny zabójcy prezydenta ma się rozpocząć 18 stycznia przed Sądem Apelacyjnym w Gdańsku.

Społeczeństwo
Poznań: W bibliotece odkryto 27 woluminów z prywatnych zbiorów braci Grimm
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Społeczeństwo
Budowa S1 opóźniona o niemal rok. Powodem ślady osadnictwa sprzed 10 tys. lat
Społeczeństwo
Warszawa: Aktywiści grupy Ostatnie Pokolenie przykleili się do asfaltu w centrum
Społeczeństwo
Afera Collegium Humanum. Wątpliwy doktorat Pawła Cz.
Społeczeństwo
Cudzoziemka urodziła dziecko przy polsko-białoruskiej granicy. Trafiła do szpitala