Zamieszki w Szwecji po spaleniu Koranu. W Malmö płonęły samochody

W zamieszkanej główne przez imigrantów dzielnicy Malmö, Rosengard, doszło do zamieszek, po tym jak antyislamski aktywista, Salwan Momika, w niedzielę spalił egzemplarz Koranu - świętej księgi muzułmanów.

Publikacja: 04.09.2023 14:31

Zamieszki w dzielnicy Rosengard

Zamieszki w dzielnicy Rosengard

Foto: AFP

Zamieszki, które rozpoczęły się w niedzielę wieczorem trwały jeszcze w poniedziałek rano.

"Brutalne zamieszki" po spaleniu Koranu w Malmö

Uczestnicy zamieszek obrzucali policjantów kamieniami, podpalali samochody, w tym m.in. w podziemnym garażu (w ogniu stanąć miało kilkanaście pojazdów). Policja opisuje wydarzenia z niedzielnego wieczora, nocy i poniedziałkowego poranka jako "brutalne zamieszki".

Zamieszki zaczęły się od spalenia Koranu przez Salwana Momikę, którego próbowali powstrzymać muzułmańscy demonstranci. Policja zatrzymała kilka osób (co najmniej trzy zostały aresztowane).

Czytaj więcej

Szwecja i Dania pod naciskiem świata islamu. Chodzi o Koran

W poniedziałek rano w Rosengard podpalano opony i kosze na śmieci, a niektórzy demonstranci rzucali hulajnogami elektrycznymi, rowerami i elementami ogrodzeń. Niektórzy uczestnicy demonstracji mieli transparenty z hasłami nawiązującymi do spalenia Koranu.

- Rozumiem, że publiczne zgromadzenia takie jak to, wywołują silne emocje. Ale nie możemy tolerować zakłócania spokoju i agresywnych demonstracji takich jak te, które widzieliśmy w niedzielę po południu - powiedziała oficer lokalnej policji, Petra Stenkula.

- To niezwykle godne ubolewania, że po raz kolejny jesteśmy świadkami przemocy i wandalizmu w dzielnicy Rosengard - dodała.

Szwecja bada, czy może zakazać spalania Koranu z obawy o bezpieczeństwo narodowe

W ubiegłych miesiącach Momika, uchodźca z Iraku, bezcześcił Koran kilkukrotnie w czasie antymuzułmańskich protestów w Sztokholmie, co wywoływało gniew w wielu muzułmańskich krajach. Szwedzka policja wyrażała każdorazowo zgodę na demonstrację, powołując się na wolność słowa.

Reakcją na spalanie Koranu w czasie demonstracji w Szwecji doszło do ataków na szwedzkie placówki dyplomatyczne i gróźb ze strony muzułmańskich ekstremistów. Liderzy muzułmańskiej społeczności w Szwecji wezwali władze kraju do znalezienia sposobu, by powstrzymać kolejne demonstracje, podczas których podpalany miałby zostać Koran.

W latach 70-tych w Szwecji zniesiono przepisy karzące za bluźnienie. Szwedzki rząd zapewnia, że nie zamierza przywrócić takich przepisów.

Rząd oświadczył jednak, że bada jednak czy policja mogłaby, zgodnie z prawem, zakazywać demonstracji ze względu na obawy o bezpieczeństwo narodowe.

Zamieszki, które rozpoczęły się w niedzielę wieczorem trwały jeszcze w poniedziałek rano.

"Brutalne zamieszki" po spaleniu Koranu w Malmö

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Społeczeństwo
Dowody osobiste Rosjan na emigracji unieważnione
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Społeczeństwo
Niedźwiedź zaatakował mężczyznę zbierającego jagody. „To kolejny taki przypadek”
Społeczeństwo
W wieku 94 lat zmarł komik Bob Newhart. Nigdy nie przeszedł na emeryturę
Społeczeństwo
Copa America. Generalny sprawdzian przed mundialem wyjątkowo nieudany
Społeczeństwo
Rumunia: Niedźwiedź zabił 19-latkę. Podwojono liczbę zwierząt do odstrzału