Sytuacja międzynarodowa Polski jest niekorzystna – uważa prawie połowa ankietowanych Polaków, a tylko co trzeci ocenia ją dobrze – wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia przez ośrodek badawczy ARC Rynek i Opinia.

Dobra sytuacja międzynarodowa Polski według badanych uwarunkowana jest przynależnością do organizacji międzynarodowych, czyli m.in. Unii Europejskiej i NATO. Za złą sytuację międzynarodową respondenci winią działania rządu, w ich ocenie niekorzystne dla kraju – m.in. konflikt z UE.

Rzeczpospolita

– Większość Polaków uważa, że obrona praw człowieka czy takich wartości jak wolność jest tak samo nieodzowną częścią polityki zagranicznej, jak dbałość o wąsko zdefiniowane interesy własnego państwa – uważa dr Łukasz Adamski z Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia.

Z kolei dr Ernest Wyciszkiewicz, dyrektor CPRDiP, zwraca uwagę, że rzuca się w oczy zgodność opinii Polaków z działaniami kolejnych polskich rządów, dla których zaangażowanie się na Ukrainie i Białorusi, uznawane przez władze rosyjskie za sprzeczne z ich interesami, było znacznie ważniejsze niż chęć utrzymania dobrosąsiedzkich relacji z Rosją – coraz bardziej autorytarną.

– Z badania wynika, że zwolennicy prymatu współpracy z Ukrainą i Litwą stanowią większość wśród Polaków – mówi dr Ernest Wyciszkiewicz.

I dodaje, że przykuwa uwagę stosunkowo wysoki odsetek deklarowanych postaw solidarnościowych z sąsiadami na wschodzie. – Przejawia się to i w odpowiedziach na pytanie o gotowość wsparcia prześladowanych Białorusinów pomimo trudnej sytuacji budżetowej – ten postulat aprobuje 62 proc. badanych – i w chęci otwarcia kraju na emigrację z Ukrainy i Białorusi czy też w aprobacie zasady, która przyświecała polskim elitom rządowym i intelektualnym po 1989 r., aby pogodzić się ze stratami terytorialnymi na wschodzie i zwalczać rewizjonizm – uważa dr Wyciszkiewicz.

Prawie 90 proc. respondentów śledzi protesty na Białorusi. Zdaniem ankietowanych celem polskiej polityki wobec Mińska powinno być wspieranie niepodległości, pomoc polskiemu biznesowi oraz wspieranie białoruskiej opozycji, a także mniejszości polskiej na Białorusi.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Łukasz Adamski dodaje, że w sondażu widać „ogromny poziom aprobaty" dla działań mających na celu przyszłe członkostwo Ukrainy i Białorusi w UE i NATO. – Na szczególną uwagę zasługuje wysoki poziom pozytywnych doświadczeń w kontaktach z Ukraińcami, z którymi zetknęła się przytłaczająca większość Polaków – dodaje Adamski.

Ważne jest i to, że aż 71 proc. aprobuje imigrację do Polski Ukraińców, a 62 proc. Białorusinów.

Zdaniem respondentów celem polskiej polityki wobec Ukrainy powinna być pomoc Ukraińcom w budowie praworządnego i demokratycznego państwa, pomoc rodakom, a także polskiemu biznesowi w inwestowaniu na Ukrainie oraz „wspieranie niepodległości Ukrainy zagrożonej przez Rosję". Przedstawiciele CPRDiP zwracają jednak uwagę, że 11 proc. Polaków wychodzi z założenia, że priorytetem w stosunkach z Ukrainą winno być skłonienie państwa ukraińskiego i ukraińskiej opinii publicznej do uznania UPA za sprawcę rzezi wołyńskiej.

– Przedstawiciele tego środowiska wielokrotnie podkreślali, słusznie zresztą, że jednostronna heroizacja przez państwo ukraińskie UPA, czemu towarzyszy negacjonizm, w odniesieniu do samej rzezi jest skandalem – zwraca uwagę Łukasz Adamski.