Fernández urodził się w Cerezales del Condado w 1917 roku jako jedno z 13 dzieci swoich rodziców. W wieku 14 lat musiał zrezygnować z nauki, ponieważ jego rodziców nie było stać na opłacenie edukacji syna.

W 1949 roku przyszły miliarder wyemigrował do Meksyku wraz z małżonką Cinią González Díez. Małżeństwo podjęło tam pracę w Grupie Modelo, należącej do wujka żony Fernándeza. W 1971 roku Fernández został prezesem firmy.

Dziś Corona Extra jest drugim najpopularniejszym pochodzącym z importu piwem w USA i najpopularniejszym piwem w Meksyku. Tylko w USA roczna sprzedaż tego gatunku piwa osiąga wartość 693 milionów dolarów.

Miliarder nie zapomniał jednak skąd się wywodził - już za jego życia król Hiszpanii Juan Carlos odznaczył go za jego działalność dobroczynną w Hiszpanii.

Brytyjskie media podały pierwotnie, że zgodnie z jego testamentem, każdy z mieszkańców Cerezales del Condado otrzyma po ok. 2 miliony dolarów. Jednak informacja ta została po kilku godzinach zdementowana.

Jak podaje "The Independent" mieszkańcy wioski zaprzeczają, jakoby dostali jakieś pieniądze od miliardera. Ten rzeczywiście w przeszłości przekazał duże środki miastu - m.in. na utrzymanie instytucji kulturalnych i kościołów. Jednak po śmierci swój majątek przekazał nie mieszkańcom swojego rodzinnego miasteczka a krewnym mieszkającym w Hiszpanii. A tych - jako jeden z 13 rodzeństwa - ma bardzo wielu. Stąd być może wzięła się liczba "80" podawana przez media i wzięta za liczbę mieszkańców Cerezales del Condado.