Baza została opublikowana w anonimowej sieci Tor. Posiadaniem wykradzionych z InPost danych pochwalił się tam jeden z użytkowników.
Baza zawiera m.in. dane 57 tys. pracowników i współpracowników firmy, w tych ich imiona i nazwiska, numery PESEL, serie i numery dokumentów tożsamości oraz numery telefonów części z nich. Wśród danych jest też spis należących do firmy budynków oraz opisy znajdujących się w nich fizycznych zabezpieczeń.
Dane zawierają także informacje o współpracy m.in. z organami ścigania - informują specjaliści z zaufanatrzeciastrona.pl. Lista 26 tys. plików często wskazuje na podmiot składający zapytanie ws. danych (jednostkę policji, prokuraturę czy urząd skarbowy) oraz sygnaturę sprawy.
W skradzionej bazie są też dane dotyczące tysiąca użytkowników InPosta, w tym ich hasła do systemu, 30 tys. kontrahentów oraz liczący ponad 70 tys. pozycji spis umów.
We wpisie w sieci Tor, użytkownik przyznający się do posiadania skradzionej bazy twierdzi także, że miał dostęp do bramki odpowiadającej za wysyłanie SMS-ów z paczkomatów do klientów firmy. Zaznacza jednak, że dostęp "został już sprzedany". Do włamania do bazy miało dojść miesiąc temu.
InPost, który do niedawna znany był głównie z walki z Pocztą Polską na rynku listów, teraz coraz mocniej atakuje rynek kurierski.
Według danych z 2016 roku segment kurierski InPostu wzrósł rok do roku o 405 proc. Silne wzrosty zanotowały przesyłki polecone e-commerce, które w minionym roku zyskały 149 proc. Nadal stabilnie rósł też segment paczkomatów. Maszyny te obsłużył o 79 proc. więcej paczek w porównaniu do 2015 r. Rekordowym miesiącem był grudzień, w którym InPost dostarczył w sumie 15 proc. rocznego wolumenu.
W 2017 roku do istniejących 2,2 tys. paczkomatów InPost zamierzał dodać tysiąc kolejnych.
Więcej na zaufanatrzeciastrona.pl.
Oświadczenie InPost:
Wojciech Kądziołka, Rzecznik InPostu, tłumaczy „Rzeczpospolitej”, że opisywana sprawa dotyczy incydentu z zakresu bezpieczeństwa danych pracowników z połowy ubiegłego miesiąca. - Co ważne, bezpieczeństwo danych naszych klientów nie zostało w jakikolwiek sposób naruszone - zapewnia.
Incydent został zgłoszony na policję. - Obecnie prowadzone jest śledztwo w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa, więc o szczegółach nie możemy informować. Dział Bezpieczeństwa InPost niezwłocznie podjął odpowiednie działania zabezpieczające - dodaje Kądziołka.